Zaznacz stronę

Adagio III, czyli droższy i z założenia lepszy brat Adagio II słuchawek, które były już recenzowane w serwisie negatywHD. Oferowały one rozrywkowe, ciepłe i bardzo przyjemne brzmienie, którego nie powstydziłby się żaden model w tym przedziale cenowym.

Cena Adagio III wynosi niecałe 300 złotych. Oznacza to, że są one o połowę droższe niż wspomniane Adagio II. Skoro więcej płacimy, to naturalne jest, że oczekujemy od słuchawek lepszego dźwięku. W tym wypadku wspomniana różnica cenowa przekłada się z całą pewnością na nieco przyjemniejszy i jeszcze bardziej dopracowany środek.

Odlotowy wygląd i kątowy wtyk

Adagio III nie odbiegają wyglądem, jak i jakością wykonania od Adagio II. Na wyposażeniu znalazł się kątowy wtyk, z którego został wyprowadzony przyzwoitej grubości przewód. Znajdziemy na nim ściągacz, a wszelkie elementy zostały ze sobą odpowiednio sparowane.

aud 4

Kopułki są wykonane ze sztucznego tworzywa i sprawiają wrażenie naprawdę solidnych. Wychodzący z nich przewód również został wyposażony w specjalną gumkę chroniącą go przed przełamaniem. W komplecie znajdziemy 3 pary gumek, dzięki czemu każdy dopasuje słuchawki tak, aby czuć się w nich komfortowo. Bez problemu założymy na nie również Comply’e, jeżeli mamy taki kaprys. Ogólna jakość wykonania jest dobra i nie ma do czego się tutaj przyczepić.

Wyraźny bass, duża muzykalność i wyrazisty dźwięk

Muszę przyznać, że po Adagio III spodziewałem się rozwinięcia typowo rozrywkowego brzmienia, które zaserwował poprzedni model z tej rodziny. Tymczasem słuchawki te grają podobnym, przyjemnym basem, ale są zdecydowanie chłodniejsze w odbiorze. Głównie za sprawą bardziej wyrazistej góry.

Śmiało można powiedzieć, że są one bardziej muzykalne od tańszego odpowiednika, dodatkowo bas wydaje się jeszcze bardziej dopracowany, co daje się odczuć w utworach jak np. tym, którym dziele się poniżej.

Co tutaj brzmi najprzyjemniej na Final Audio Design Adagio III? Oczywiście momenty, w którym bas komponuje się z balansującymi między lewym a prawym uszkiem dźwiękiem.

Kolejny plus słuchawek to scena. Jest przyjemnie szeroka, ale bez przesady, dzięki czemu nie można jej zarzucić, że została niedopracowana. Najbardziej dominującym jest środek, ale nie oznacza to, że słuchawkom brakuje szczegółowości, jak to bywa w przypadku tańszych modeli. Połączenie tego, co opisałem powyżej, można poczuć, odsłuchując poniższy utwór.

Perfekcyjnie reprodukowany dźwięk, wyraźna góra i odczuwalny bass, który idealnie komponuje się z całością. Dotykamy sedna tematu. Adagio III w porównaniu do Adagio II posiadają bardziej harmonijny dźwięk, który w połączeniu z odkrywaniem szczegółów utworu tworzy dobre wrażenia przy odsłuchu i należycie pieści nasze uszy.

tlo

Podsumowując, równowaga została zachowana

Final Audio Design Adagio III grają tak, jak powinny. Czyli lepiej od Adagio II, bardziej muzykalnie, po prostu tak jak być powinno. Z całą pewnością są one bardziej muzykalne od poprzedniego modelu. Dźwięk jest tutaj jednak o mniej ciepły, słuchawki nie grają zimno, grają muzykalnie, ale nie są już tak przyjemne w odbiorze, jak tańszy odpowiednik.

Z czystym sumieniem mogę je jednak polecić, warto przejść się i sprawdzić przynajmniej, jak grają. Są warte tego, aby zaprzątnąć sobie nimi głowę.