Zaznacz stronę

Większość słuchawek dokanałowych na rynku gra dołem. Wszechobecny bas, nawet w najlepszym wykonaniu w pewnym momencie może po prostu nudzić.

Dlatego też niektórzy producenci, w tym Final Audio Design proponuje w słuchawkach Heaven II dźwięk zupełnie odmienny. Jaki? Zapraszam do recenzji. Jednak już w tym miejscu napiszę, że Heaven II są słuchawkami z najniższym oznaczeniem spośród całej rodziny liczącej sobie ponad 6 modeli urządzeń.

heaven II

[section label=”Wykonanie”]

Nierdzewna stal, miękki przewód, perfekcyjne sparowanie

Słuchawki zostały wykonane z tworzywa sztucznego połączonego ze stalą nierdzewną. Mamy tutaj kątowy wtyk, przy którym przewód jest zabezpieczony przed przełamaniem. Przewód posiada długość 1.2 metra i jest płaski, co ma powodować, że słuchawki się nie plączą. Znalazło się na nim również miejsce na ściągacz, który także ma za zadanie uniemożliwić jego plątanie.

1

Największe wrażenie robią jednak kopułki. Zostały wykonane ze stali nierdzewnej, wszystko idealnie sparowane, a całość wygląda niesamowicie. Niecodzienny wygląd kopułki zawdzięczają systemowi BAM (Balancing Air Movement), którego zadaniem jest zapewnić nam przestrzenne wrażenia przy odsłuchu i lepszy bas, co jednak ostatecznie zależy od naszych upodobań. Nie każdemu sposób, w jaki grają Heaven II, musi przypaść do gustu. Dodam, że warto pokusić się o gumki „COMPLY”, lepiej trzymają słuchawki w uszach.

[section label=”Dźwięk”]

Miły dla ucha kobiecy wokal, śpiewany wprost przy Tobie

Co takiego mają Final Audio Design Heaven II? Scenę. Jest to najmocniejsza obok czystości dźwięku cecha tych słuchawek. Dobra scena nie powinna byś zbyt duża, zbyt mała, powinna być perfekcyjna. Ostatecznie jej „jakość” zależy od naszego gustu, ale subiektywnie oceniając, jest jedną z najlepszym w tym przedziale cenowym.

Na tak dobre wrażenie sceny składa się nie tylko ona, ale fakt, że słuchawki są jasne (wyraźnie grają górą). Mają też niecodzienną cechę do absorbującej reprodukcji kobiecych wokali. Docenią to fani „liquid female vocal’u” – określenie zapewne znają dobrze fani dubstepu. Tak jak wspomniałem damski głos to coś, od czego warto zacząć przygodę z Heaven II.

2

Kiedy tylko odsłuchałem recenzowane słuchawki na kilku losowych wybranych utworach, poczułem (i życzę temu każdemu), że to słuchawki stworzone do utworów pokroju Lana Del Rey – West Coast (William Carl Jr Remix), a utwór ten prezentuje poniżej.

Heaven Ii perfekcyjnie odrywają wokal, nie zapominając przy okazji o tle i odpowiednim emanowaniem sceną. Odpowiednia separacja, idealna reprodukcja głosu wokalistki połączona z suchym basem i wyczuwalnie przechodzącym z każdego dźwięku w inny tłem daje przyjemny, absorbujący dźwięk.

Nie można tutaj zapomnieć o dynamice, dzięki której wszystko nabiera nieco bardziej naturalnego brzmienia. Przecież to jedno z najpiękniejszych doznań tym bardziej, jeżeli mówimy o kobiecym wokalu, czasem mamy wrażenie, że siedzimy w jednym pomieszczeniu z zespołem muzycznym. Jest na soundcloud kanał LQD Music, jeżeli znasz go już teraz, recenzowane słuchawki są tymi, na które czekałeś (jeżeli nie znasz to Memory i Balsamic można śmiało nazwać reprezentacyjnymi utworami).

5

To wszystko składa się w dobry dźwięk dla osób lubiących słuchawki grające górą z suchym (żeby nie powiedzieć anemicznym) basem, któremu daleko do tego z Adagio II produkcji tego samego producenta, czy Brainwavz ProAlpha, które grają zdecydowanie bardziej ciepłym i przyjemnym dla ucha basem. Osoby lubiące basowe, bardziej rozrywkowe brzmienie mogą nie być w pełni zadowolone z Heven II.

Podsumowując, dostajemy dźwięk adekwatny do ceny, który jest zdecydowanie skupiony po jednej, jaśniejszej stronie i na pewno znajdzie swoich wielbicieli.

heaven II

[section label=”Podsumowanie”]

350 złotych za dobre granie

Dotąd w testach nie było słuchawek, które pozwoliłyby odczuć wokalistkę tak blisko siebie. Dźwiękiem Heaven II podobne są do NOCS NS400, mają jednak bardziej dopracowaną scenę i o wiele przyjemniejszy w brzmieniu środek.

Jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń, a cena wynosząca 350 złotych wydaje się jak najbardziej adekwatna pod warunkiem, że nie oczekujemy ciężkiego basowe brzmienia, a czegoś bardziej wysublimowanego.