Zaznacz stronę

Sony MDR-ZX100 to słuchawki, które (i nie bójmy się tego powiedzieć) są modelem, który ma się podobać. Najprościej zapoznać się z nimi podczas wizyty w jakimkolwiek większym hipermarkecie. Znajdziemy je prawie wszędzie.

Cały segment słuchawek nausznych w cenie do 150 złotych jest najbardziej obleganych przez dużych producentów. Znajdziemy w nim oprócz produktów marki Sony również Panasonica, Sennheisera i we wszelkiej maści sezonowych producentów sprzętu audio. Co takiego oferuje model MDR-ZX100 i czy warto go kupić? Na te i inne pytania staram się odpowiedzieć w tej recenzji.

sony 5

[section label=”Wykonanie”]

Solidnie, ale do zdarcia

Na wstępie należy zaznaczyć, że jakością pod względem wykonania i komfortu użytkowania są to słuchawki słabsze wobec Sony MDR-V150, które już miałem okazję testować i które mam u siebie do dnia dzisiejszego. Wracając do Sony MDR-ZX100, to już na pierwszy rzut oka łatwo możemy poznać, że są to typowe słuchawki nauszne, które podłączymy do laptopa, a także ze względu na ich krótki przewód będziemy mogli również zabrać je w drogę.

Zastosowano tutaj kątowy wtyk i stosunkowo gruby przewód, który we wszystkich newralgicznych miejscach został odpowiednio zabezpieczony przed przełamaniem. Nauszniki słuchawek delikatnie poruszają się w każdą stronę, a więc bez trudu dopasujemy je do naszej głowy.

sony 2

Warto zaznaczyć, że możemy je założyć na płasko, co ma ułatwić noszenie słuchawek np. w plecaku. Regulacja pałąka jest przyzwoita i zupełnie nieproblematyczna. Jeżeli chodzi o problemy, to na pewno są nimi stosunkowo niewielkie i płaskie nauszniki. Dłuższe korzystanie ze słuchawek nie jest tak komfortowe, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie zadbano również o miękką wyściółkę pałąka, a przepiękny podczas zakupów napis Sony, znajdujący się na nausznikach, po prostu się ściera.

Innymi słowy, za jakość wykonania ocena delikatnie słabnie, tym bardziej że błyszczący plastik szybko się rysuje.

[section label=”Dźwięk”]

Zabawny i bez polotu, czyli dźwięk w MDR-ZX100

Czego można spodziewać się w słuchawkach za 60 zł? Odpowiedź jest prosta: niczego niesamowitego. Są to słuchawki, które grają po prostu adekwatnie do swojej ceny. Co jest w nich niesamowitego? Fakt, że są bardzo uniwersalne, nie pozwolą nam odpłynąć ze względu na nieco zbyt zlewające się dźwięki, ale gwarantuję, że zarówno muzykę POP, dubstep czy rap zagrają przyjemnie i z takim samym zaangażowaniem.

sony 1

Jeżeli chodzi o scenę, jest ona dość ciasna. Dźwięki są od siebie na tyle odseparowane, że zdecydowana większość utworów zostanie przyjemnie zreprodukowana, jednak jeżeli utwór nie jest odpowiednio nasycony basem, to całość sprawia słabe wrażenie. Tak właściwie wszystkie dźwięki wydobywające się z MDR-ZX100, wyłaniają się jakby z za kotary, co powoduje, że nie możemy się w nie wsłuchać.

Specjalnie wybrałem utwór taki jak Masta Blasta 2.0, aby omówić trochę dokładniej dźwięk recenzowanych słuchawek. Gdy w droższych słuchawkach wszelkie efekty trwające od 1:00 do 1:10 po prostu oplatają Twoją głowę, w tych słuchawkach odczujesz jedynie ich skakanie pomiędzy lewą a prawą słuchawką i nie będzie ono do końca przyjemne, gdyż… słuchawki mają pewien problem z dynamiką.

sont 6

Podsumowując, są to słuchawki, które grają adekwatnie do ceny. Skutecznie zagłuszą dźwięki otoczenia, nadają się też do niezbyt długich odsłuchów przed komputerem. Większość utworów w wykonaniu MDR-ZX100 nie porywa, jednak nie jest to wykonanie, które jakoś szczególnie spowoduje u nas niesmak czy rozgoryczenie.

[section label=”Podsumowanie”]

Podsumowując, słuchawki warte swojej ceny, ale…

Podsumowując, jeżeli jesteś maniakiem i mógłbyś słuchać muzyki bez przerwy, to odradzam Ci te słuchawki. Niestety nie są tak wygodne, jakby można było sobie tego życzyć. W dodatku nie absorbują odbiorcy, co było niesamowitą cechą dwukrotnie droższych Brainwavz ProAlpha.

Jeżeli w którymkolwiek punkcie wyraziłem się nie jasno, śmiało zostaw swoje pytanie w komentarzu. Oprócz tego, tak jak wspomniałem na początku, pamiętaj o tym, że te słuchawki możesz poddać próbie i przetestować je ze swoją ulubioną piosenką w jednym z lokalnych hipermarketów.