Sonorous III i Sonorous II – nowe propozycje od Final Audio Design

Nowe, piękne, stylowe, utrzymane w standardowej stylistyce. Poznajcie Sonorous III i Sonorous II

Sonorous III i Sonorous II to najnowsze modele słuchawek Final Audio Design, wykorzystujące te same rozwiązania co flagowy model SONOROUS X. Jest to jasna obietnica wysokiej klasy dźwięku. Innymi słowy zapowiada się debiut roku z dalekiego wschodu.

image001

Czego możemy na pewno spodziewać się po nowym modelu? Na pewno nauszników, które zadbają o odpowiednie ciśnienie, pozwalające optymalnie wpłynąć na komfort odsłuchu. Standardowo znajdziemy również system BAM, który znamy z takich modeli, jak Sonorous X czy Sonorous VII, a więc z najwyższej półki cenowej.

Nauszniki, system BAM, jak i sam głośnik zostały zamknięte w wysokiej klasy obudowie, która składa się w 30% ze szkła. Taki zabieg ma pozytywnie wpłynąć na tłumienie efektu rezonansu, dzięki czemu uzyskamy lepszej jakości, a co ważniejsze czystszy dźwięk.

SO II_main small

Warto napisać, że przewód będzie odpinany, dodatkowo mamy tutaj standardową ochronę przed jego samoczynnym wypinaniem, znaną z innych modeli słuchawek tej marki. Całość utrzymana w nowoczesnym wyglądzie charakterystycznym dla marki Final Audio Design, więc fani mogą odetchnąć z ulgą.

Nie posiadamy jeszcze większej ilości informacji, ale jak tylko dowiemy się, jaka jest ich cena i datę, od kiedy rozpocznie się sprzedaż w Polsce. Napiszemy o tym niezwłocznie.

Garść informacji technicznych:
Impedancja: 16 Ω
Czułość: 105 dB/mW
Waga: 410 g

Recenzja Final Audio Design Sonorous IV

Słuchawki w cenie do 2400 złotych, nauszne o charakterystycznym, chłodnym dźwięku. Zapraszam do recenzji.

Wygląd, który od razu przykuwa uwagę. Wygoda, którą przyjdzie nam odczuć od pierwszej chwili nałożenia słuchawek na głowę i producent, który już kilkakrotnie pojawiał się na negatywHD.pl. Zapraszam do recenzji Design Sonorous IV.

Dobra jakość wykonania i wygoda, którą warto poczuć

Potężne, o wyczuwalnej wadze zarówno przed nałożeniem na głowę, jak i w trakcie odsłuchów, niespotykanie miłe w dotyku. Tym ognistym wstępem zapraszam wszystkich do recenzji słuchawek Final Audio Design Sonorous IV, czyli zapewne najciekawszych słuchawek nausznych tej firmy, które każdy z chęcią zobaczyłby u siebie na biurku.

0

Firma Final Audio Design przyzwyczaiła mnie do wysokiej jakości wykonania. Co prawda, nie we wszystkich modelach dokanałowych przewód był idealny, ale nigdy nie można było zarzucić mu niczego złego. Dlatego też poprzeczka stoi wysoko.

Sonorous IV nie są modelem z najwyższej półki, dlatego że najwyższe modele słuchawek z rodziny Pandora sięgają 20 000 tysięcy złotych (Sonorous X), tymczasem cena Sonous IV wynosi 2200 złotych. Biorąc pod uwagę cenę, nic nie powinno być nie tak. Więc zaczynajmy.

2

Słuchawki docierają do nas w tekturowym opakowaniu wraz z 1.5-metrowym przewodem. Nie można mieć do niego zastrzeżeń, jest wytrzymały, a sposób, w jaki podłączamy go do nauszników, jest trwały. Nie wypada, a jego długość jest odpowiednia do tego, aby swobodnie poczuć się przy swoim sprzęcie grającym.

Słuchawki zostały wyposażone w miękkie nauszniki wykonane ze skóropodobnego materiału, w które bez trudu zmieścimy nasze uszy. Są na tyle miękkie, że idealnie nadają się do dłuższych odsłuchów. Co ważne, gwarantują nam też sporo miejsca pomiędzy głośnikiem, a uchem.

3

Warto wspomnieć, że nauszniki Sonorous IV są zamocowane na ruchomym łożysku, tak należy to nazwać, ponieważ znajduje się tam kulka, na której obracają się nauszniki. Dodatkowo nalazło się tam bezwonne smarowidło, które powoduje, że bez trudu słuchawki po nałożeniu dopasują się równomiernie do naszej głowy, ale delikatnie dociskając słuchawki do naszych uszu.

Pałąk jest elastyczny i wyposażony w miękką wyściółkę od wewnętrznej strony (warto o tym wspomnieć, ponieważ recenzowane były słuchawki, których wyściółka znajdowała się od zewnętrznej strony). Regulacja jest wygodna, a całość sprawia dobre wrażenie. Podsumowując, jakość wykonania jest adekwatna do ceny i zgodna z tym, co o japońskich produktach uważamy.

Jak grają Sonorous IV

Chłodny, bogaty w szczegóły, wyciągający z utworu wszystko, co najlepsze lub wszystko, co najgorsze. Proszący się o wzmacniacz, jednak w tej recenzji skorzystałem tylko z 2 źródeł dźwięku: telefonu BlackBerry Passport i laptopa. Na wszystkich słuchawki zagrały praktycznie identycznie.

6

Osobiście, najbardziej doceniłem w nich separacje i prawidłowość w odtworzonych detalach. Idealnie oddzielone, wyczuwalne, skomplikowane tło nie stanowi żadnej przeszkody.

Delikatne, ale zdecydowanie wydobywające się dźwięki (5-20 s utworu), kontrastujące z tym, co następuje w 30 sekundzie utworu Obsidia – Out Of Control (AVAILABLE NOW: Out Of Control EP). Idealnie wyczuwalne rytmy z 1:10 min, które na innym sprzęcie dostępnym w czasie recenzji nie miały szans, być aż tak czytelnymi. Polecam 2:51 min brzmienia, które warto poznać. Ten sam utwór na słuchawkach o charakterystyce rozrywkowej nie ma racji bytu, na gorszych wszystko zlewa się se sobą.

Ogólny charakter słuchawek jest chłodny, separację w zależności od upodobań można określić jako dobrą lub bardzo dobrą. Scena jest zdecydowanie zbita. Wrażenie jest takie, jakby wszystko działo się w naszej głowie. Dynamika, a przede wszystkim jej czytelność zaskakuje, co można odczuć choćby w PPK – Resurrection (Obsidia Remix), gdzie przyjdzie nam docenić również charakterystyczną scenę Sonorus IV.

Recenzja nie mogłaby obyć się bez odniesienia do słuchawek Heaven VII tego samego producent i utworu Obsidia Ft. CoMa – Falling. Głównie z jednego powodu. A dokładniej z ich bliźniaczym wrażeniem z odsłuchu, różnica pojawia się w scenie i sile basu, co jej wywołane przede wszystkim faktem, że Heaven VII jest to model słuchawek dokanałowych, a Sonorous IV są słuchawkami nausznymi.

Jak słuchawki sprawdzają się w swojej naturalnej formie przy muzyce typowo rozrywkowej? Moim zdaniem nie jest to to, co fani disco lubią. Głównie ze względu na schowany gdzieś w tyle bass. Zimną, detaliczną całość i fakt, że ogólny odbiór dźwięku nie jest ciepły. Nawet w takich utworach jak 01 Tokyo By Night (The Geisha Groove Mix ) by GINA T. czuć, że tego ciepła gdzieś brakuje, ale efektem tego jest wrażenie radiowego charakteru dźwięku i szczegóły ukryte gdzieś w tyle, które nagle z tego, czy innego powodu udaje nam się wychwycić.

Słuchawki w cenie 2200 złotych i co dalej?

W tej cenie kupić można już naprawdę wiele najróżniejszych słuchawek. Dlaczego warto wybrać Sonorous IV? Ze względu na charakterystyczny, dopracowany dźwięk, przyjemną (w moim odczuciu) scenę, stosunkowo naturalną, jak i oczywiście jakość wykonania.

Dodatkowo są to słuchawki, które idealnie sprawdzą się w muzyce elektronicznej i klasycznej, nieco gorzej w rozrywkowej. Nie oznacza to, że nie da się ich delikatnie przesterować, co jednak zostawiam do udowodnienia innym recenzentom i ich doświadczeniu w tym temacie. Jeżeli znacie adresy do takich recenzji, proszę śmiało, zostawiajcie je w komentarzach.

Recenzja Sony MDR-ZX100

Przyjemnie wyglądające, ale szybko starzejące się słuchawki Sony MDR-ZX100 w naszych rękach. Warto zaznaczyć, że ich cena to około 60 złotych.

Sony MDR-ZX100 to słuchawki, które (i nie bójmy się tego powiedzieć) są modelem, który ma się podobać. Najprościej zapoznać się z nimi podczas wizyty w jakimkolwiek większym hipermarkecie. Znajdziemy je prawie wszędzie.

Cały segment słuchawek nausznych w cenie do 150 złotych jest najbardziej obleganych przez dużych producentów. Znajdziemy w nim oprócz produktów marki Sony również Panasonica, Sennheisera i we wszelkiej maści sezonowych producentów sprzętu audio. Co takiego oferuje model MDR-ZX100 i czy warto go kupić? Na te i inne pytania staram się odpowiedzieć w tej recenzji.

sony 5

[section label=”Wykonanie”]

Solidnie, ale do zdarcia

Na wstępie należy zaznaczyć, że jakością pod względem wykonania i komfortu użytkowania są to słuchawki słabsze wobec Sony MDR-V150, które już miałem okazję testować i które mam u siebie do dnia dzisiejszego. Wracając do Sony MDR-ZX100, to już na pierwszy rzut oka łatwo możemy poznać, że są to typowe słuchawki nauszne, które podłączymy do laptopa, a także ze względu na ich krótki przewód będziemy mogli również zabrać je w drogę.

Zastosowano tutaj kątowy wtyk i stosunkowo gruby przewód, który we wszystkich newralgicznych miejscach został odpowiednio zabezpieczony przed przełamaniem. Nauszniki słuchawek delikatnie poruszają się w każdą stronę, a więc bez trudu dopasujemy je do naszej głowy.

sony 2

Warto zaznaczyć, że możemy je założyć na płasko, co ma ułatwić noszenie słuchawek np. w plecaku. Regulacja pałąka jest przyzwoita i zupełnie nieproblematyczna. Jeżeli chodzi o problemy, to na pewno są nimi stosunkowo niewielkie i płaskie nauszniki. Dłuższe korzystanie ze słuchawek nie jest tak komfortowe, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie zadbano również o miękką wyściółkę pałąka, a przepiękny podczas zakupów napis Sony, znajdujący się na nausznikach, po prostu się ściera.

Innymi słowy, za jakość wykonania ocena delikatnie słabnie, tym bardziej że błyszczący plastik szybko się rysuje.

[section label=”Dźwięk”]

Zabawny i bez polotu, czyli dźwięk w MDR-ZX100

Czego można spodziewać się w słuchawkach za 60 zł? Odpowiedź jest prosta: niczego niesamowitego. Są to słuchawki, które grają po prostu adekwatnie do swojej ceny. Co jest w nich niesamowitego? Fakt, że są bardzo uniwersalne, nie pozwolą nam odpłynąć ze względu na nieco zbyt zlewające się dźwięki, ale gwarantuję, że zarówno muzykę POP, dubstep czy rap zagrają przyjemnie i z takim samym zaangażowaniem.

sony 1

Jeżeli chodzi o scenę, jest ona dość ciasna. Dźwięki są od siebie na tyle odseparowane, że zdecydowana większość utworów zostanie przyjemnie zreprodukowana, jednak jeżeli utwór nie jest odpowiednio nasycony basem, to całość sprawia słabe wrażenie. Tak właściwie wszystkie dźwięki wydobywające się z MDR-ZX100, wyłaniają się jakby z za kotary, co powoduje, że nie możemy się w nie wsłuchać.

Specjalnie wybrałem utwór taki jak Masta Blasta 2.0, aby omówić trochę dokładniej dźwięk recenzowanych słuchawek. Gdy w droższych słuchawkach wszelkie efekty trwające od 1:00 do 1:10 po prostu oplatają Twoją głowę, w tych słuchawkach odczujesz jedynie ich skakanie pomiędzy lewą a prawą słuchawką i nie będzie ono do końca przyjemne, gdyż… słuchawki mają pewien problem z dynamiką.

sont 6

Podsumowując, są to słuchawki, które grają adekwatnie do ceny. Skutecznie zagłuszą dźwięki otoczenia, nadają się też do niezbyt długich odsłuchów przed komputerem. Większość utworów w wykonaniu MDR-ZX100 nie porywa, jednak nie jest to wykonanie, które jakoś szczególnie spowoduje u nas niesmak czy rozgoryczenie.

[section label=”Podsumowanie”]

Podsumowując, słuchawki warte swojej ceny, ale…

Podsumowując, jeżeli jesteś maniakiem i mógłbyś słuchać muzyki bez przerwy, to odradzam Ci te słuchawki. Niestety nie są tak wygodne, jakby można było sobie tego życzyć. W dodatku nie absorbują odbiorcy, co było niesamowitą cechą dwukrotnie droższych Brainwavz ProAlpha.

Jeżeli w którymkolwiek punkcie wyraziłem się nie jasno, śmiało zostaw swoje pytanie w komentarzu. Oprócz tego, tak jak wspomniałem na początku, pamiętaj o tym, że te słuchawki możesz poddać próbie i przetestować je ze swoją ulubioną piosenką w jednym z lokalnych hipermarketów.

 

Recenzja nausznych słuchawek Samsung LEVEL ON

Dobrze wykonane o przyjemnym dźwięku i pudełku turystycznym w zestawie. Sprawdź Samsung LEVEL ON czyli nauszne słuchawki od Samsunga.

Słuchawek na rynku nie brakuje. Każda firma próbuje ugryźć swój kawałek z tego olbrzymiego i jeszcze stale rosnącego tortu. Od niedawna o swoje ciastko walczy również Samsung. W tej recenzji prezentuję słuchawki Samsung Level ON.

Czy w takim razie mali producenci będą mieli problem? Śmiało można powiedzieć, że Samsung celuje dość wysoko w poważny segment cenowy. Słuchawki w cenie 1000 złotych z przeznaczeniem dla bardzo wymagających klientów to trudny orzech do zgryzienia, tym bardziej, kiedy w swojej ofercie posiada się czterordzeniowe telefony za 500 zł.

samsung 4

[section label=”Wykonanie”]

Jakość adekwatna do ceny, czyli wykonanie Samsung LEVEL ON

Samsung LEVEL ON kupujemy zapakowane w pokaźne, twarde opakowanie, a w środku czeka na nas przepiękny, okrągły futerał, który pozwoli nam ochronić słuchawki przed uszkodzeniem, kiedy schowamy je np. do plecaka czy torebki. Nie jest to tandetny, tani dodatek tylko dobrze skonstruowany i przemyślany futerał. W środku znajdziemy również specjalną przegródkę na dodatkowe akcesoria.

Jeżeli chodzi o słuchawki, to pierwsze wrażenie po wyjęciu ich jest niesamowite. Tworzywo, z którego zostały wykonane, jest miłe w dotyku, nie rysuje się szczególnie, a w dodatku sprawia wrażenie solidnego. Kolejny oczywisty atut to wygląd. LEVEL ON prezentują się okazale i adekwatnie do ceny. Metalowe wykończenia dodają im uroku i potwierdzają wysoką jakość wykonania.

samsung 6

Co jeszcze wymaga opisania? Niesamowicie miękkie i wygodne nausznice i mięciutki od wewnętrznej strony pałąk. Są to słuchawki, które bez trudu zaciągniemy do dłuższych odsłuchów. Jeżeli chodzi o regulację, to ta jest płynna i nie sprawia problemu. Zawias, który składa słuchawki, jest wykonany z metalowych elementów i nie posiada luzów. Słuchawki posiadają odczepiany przewód, który został wyposażony w pilot wraz z mikrofonem.

[section label=”Dźwięk”]

Basowy, ciepły i nieco zbyt przesterowany

Na wstępie należy zaznaczyć, że są to dość rozrywkowe słuchawki, które w zauważalny sposób grają dołem i wokalem. Ogólny odbiór dźwięku jest przyjemny, jednak słuchawki nie są szczególnie absorbujące, co wynika z faktu, że mają skłonność do zbytniego podkreślania tonów średnich. Powoduje to, że dźwięk traci na naturalności, a utwór staje się delikatnie zubożały w odbiorze.

samsung 7

Oczywiście taki zabieg jest zapewne celowym działaniem producenta. Dzięki temu dźwięk sprawia wrażenie czytelnego nawet w dużym hałasie dobiegającym z otoczenia bez potrzeby znacznego zwiększania głośności. Jeżeli polecić utwory, które komponują się idealnie z Samsung LEVEL ON, było by to T.I. – No Mediocre ft. Iggy Azalea (Grandtheft Remix) i Neutralize – Shining Through The Light ft. Emily Underhill (Culture Code Remix), które to zamieszczam poniżej.

[one_half]


[/one_half] [one_half_last]

[/one_half_last]

Dlaczego te utwory? W Neutralize przyjdzie odczuć przyjemny kobiecy wokal o ciepłym brzmieniu, a raczej basowy charakter utworu dopełni całość. Cały utwór jest przyjemny w odbiorze, choć przy nieco większej głośności środek jest nienaturalnie wyostrzony, a całość zaczyna brzmieć słabo i nieprzyjemnie.

Słuchawki Samsung LEVEL ON na tle innych markowych nausznych modeli

[table style=”table-striped”]
L.p. Nazwa* Cena średnia Cena minimalna Cena maksymalna
1 Samsung Level On-Ear 599,00 zł 499,00 zł 699,00 zł
2 AKG K 550 649,50 zł 598,00 zł 726,00 zł
3 Beyerdynamic DT 770 Pro 620,00 zł 589,00 zł 720,00 zł
[/table]

*kliknij na nazwę, aby sprawdzić dostępność w sklepach

Jeżeli chodzi o dynamikę słuchawek, jest ona raczej średnia. Odnoszę wrażenie, że również separacja w Samsung LEVEL ON jest nieco niedopracowana, co ostatecznie powoduje zlewanie się najróżniejszych dźwięków ze sobą. Innymi słowy, można być lekko zawiedzionym nieco niedopracowanym dźwięku w tym przedziale cenowym.

[section label=”Podsumowanie”]

Podsumowanie

Czy recenzowane słuchawki Samsunga to szczyt możliwości tej firmy? Moim zdaniem nie. Czy odczujemy w nich niedopracowany dźwięk? Niestety tak. Nie są to słuchawki idealne. Co prawda, jakość wykonania stoi tutaj na wysokim poziomie i ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić, jednak wraz z nią idzie wysoka cena.

Jeżeli chodzi o dźwięk, to są osoby, które poczują się nieswojo odsłuchując Samsung LEVEL ON, bo przecież w tej cenie można mieć K 550 czy DT 770, które są znacznie ciekawsze i przyjemniejsze w odbiorze. Podsumowując, warto posłuchać przed zakupem.

 

Recenzja nausznych słuchawek Monster DNA

Nauszne słuchawki Monster DNA okazują się być delikatnie ciepłe o odpowiednio stonowanym basie i pewnym urokiem w dźwięku, czego niestety nie można powiedzieć o ich wyglądzie.

Recenzji słuchawek w naszym serwisie nie brakuje. Jednak dotąd nie dostałem do testów słuchawek oznaczonych tym samy logo, tą samą nazwą, a innego typu, jak ma to miejsce tym razem.

Recenzowałem już Monster DNA w wersji dokanałowej. Te słuchawki dobrze spisały się w testach, co podkreślałem zresztą przy recenzji basowo brzmiącego modelu MONSTER N-TUNE. Jeżeli chodzi o DNA, to słuchawki te mają trafić w gust osób, dla których mocny bas to nie wszystko. Więc co dostajemy?

Monster DNA _5

[section label=”Wykonanie”]

Błyszczące i składane z dwoma przewodami w zestawie

Przed omawianiem wyglądu i jakości wykonania warto wspomnieć o cenie, a ta wynosi średnio 700 złotych. Monster DNA w wersji nausznej trafiają do nas w dość dużym opakowaniu, wewnątrz którego oprócz słuchawek znajdziemy jeszcze dwa przewody. Jeden z mikrofonem i wtykiem kątowym, natomiast drugi bez niego. Poza tym w nasze ręce trafia specjalna, biała ściereczka i całkiem przyzwoite etui na słuchawki z klamrą do paska i markowym logo, w którym to bez przeszkód je schowamy.

Monster DNA _6

Jeżeli chodzi o słuchawki, to zostały wykonane z błyszczącego tworzywa, na szczęście w sprzedaży dostępne są inne, bardziej matowe wersje. Na konstrukcji znajdziemy kilka metalowych wstawek, a całość ze względu na charakterystyczny kształt prezentuje się całkiem nieźle. Prowadnice pałąka wykonane zostały z metalu, za co na pewno należy się plus. Regulacja jest wygodna i dobrze się sprawuje. Szkoda, że zawiasy pozwalające składać słuchawki, posiadają plastikowe elementy. W dłuższej perspektywie czasu może to negatywnie wpłynąć na ich wytrzymałość.

Monster DNA _4

Pałąk słuchawek posiada minimalną ilość miękkiej gumy, która ma poprawić nam komfort użytkowania. Konstrukcja jest raczej mała i całkiem sporo musimy rozsunąć pałąk, żeby przestał cisnąć. Ponieważ wyściółka pałąka jest gumowa od strony głowy, nie ślizga się. Wszystkie elementy są sparowane ze sobą z należytą starannością, a nauszniki odpowiednio miękkie. Wspomniane wcześniej przewody są płaskie, identycznej długości. Pilot, który można znaleźć na jednym z nich, posiada 3 przyciski i oczywiście wbudowany mikrofon, który pozwoli nam prowadzić rozmowy bez potrzeby wyciągania telefonu z kieszeni.

[section label=”Dźwięk”]

Delikatny wokal i odpowiednio stonowany bas – przyjemne połączenie, które jest w cenie

Nie da się tej recenzji napisać w oderwaniu od poprzedniej, w której to w ruch poszły membrany z Monster N-TUNE. Tym bardziej że słuchawki te reprezentują zupełnie inne podejście do reprodukcji dźwięku. W Monter N-TUNE dominującym pasmem jest dół, usłyszymy mocny lub jeszcze mocniejszy bas, gdy tymczasem w DNA odczujemy to, czego tam nie doświadczymy: sceny i bogatych szczegółów.

Monster DNA budują przyjemną przestrzeń, której wychwycenie nie zajmie nam dużo czasu. Śmiało można powiedzieć dobrze o dynamice i barwie dźwięku. Ta ostatnia jest podkoloryzowana, dzięki czemu wokale brzmią ciepło, ale nie przesadnie, została tutaj zachowana odpowiednia równowaga. Dźwięk jest na tyle przyjemny, że z chęcią odtworzymy kolejny utwór.

Monster DNA _2

Bas został wręcz oddzielony od innych dźwięków. Jest przyjemny, odpowiednio stonowany, ale nie zagłusza wokalu i szczegółów. Subiektywnie oceniając na nowo mogłem usłyszeń niektóre utwory jak choćby Ghost – Fairy Tale Feat. Misty Miller (Dream Remix), który znajdziesz poniżej w boksie.

[alert variation=”alert-info”] [tabs style=”nav-tabs”] [tab title=”Depeche Mode – Broken”]

Poprzednio recenzowane Monster N-TUNE poległy na tym utworze, gdy tymczasem DNA raczą sobie z nim znakomicie. Oprócz wszelkich szczegółów do gustu przypada naturalne brzmiące tło utworu, fakt, że bez trudu wydzielimy każdy dźwięk, i dodatkowo będziemy mieli okazję, wsłuchać się w niego. Bez trudu odczujemy również dynamikę.

[/tab] [/tab] [tab title=”Ghost – Fairy Tale”]

Jeżeli szukać gatunku muzycznego z myślą, o którym te słuchawki zostały stworzone, z całą pewnością może to być Glitch HOP. Powyższy utwór zostaje przyjemnie zagrany przy pomocy Monster N-TUNE. Usłyszymy nie tylko mocny, ciężki bas, ale przyjdzie nam go odczuć fizycznie na naszych uszach.

[/tab] [tab title=”Icona Pop – Girlfriend”]

W tabeli nie mogło zabraknąć typowo popowej piosenki. DNA grają tutaj brzegami, kiedy w Ghost – Fairy Tale dźwięk skupia się w naszej głowie, tutaj śpiew odbywa się spoza niej, co buduje przyjemny przekaz. Całość nie męczy i zachęca do dalszych odsłuchów.

[/tab] [/tabs] [/alert]

Oprócz tego opisywane słuchawki raczej dobrze sprawdzą się, jeżeli lubisz słuchać muzyki instrumentalnej, ale nie zależy Ci na super naturalnym odwzorowaniu dźwięku, które tutaj zastąpi przyjemne dla ucha brzmienie. Na zakończenie warto dodać, że DNA najbardziej naturalnie odwzorowują gitarę. Nie bez powodu w pudełku brakuje przejścia z mini na dużego jacka. Już na smartphonie, czy komputerze po zdecydowany pogłośnieniu słyszeć, że bas nie daje sobie rady i zaczyna dudnić.

Monster DNA _3

[section label=”Podsumowanie”]

DNA to błyszcząca konstrukcja i przyjemny dźwięk

Dobrze podane słuchawki o nieco zbyt błyszczącej konstrukcji. Jeżeli jesteś fanem basu, nie zakochasz się w tych słuchawkach. Brak im mocnego, mięsistego bicia, które ma np. N-TUNE, czy dokanałowe słuchawki Brainwavz S1. Jeśli słuchasz czegoś spokojniejszego, niekoniecznie typowo rozrywkowego śmiało możesz sięgnąć po Monster DNA. Dynamika, szczegóły i delikatnie ciepły dźwięk zdecydowanie za tym przemawiają. Wada to fakt, że po zdecydowanym pogłośnieniu bas traci na jakości, a przecież przy tej wielkości nauszników nikt nie kupuje tych słuchawek z myślą o domowych zaciszu.

Słuchawki DNA kosztują około 700 złotych. W dźwięku cena jest zauważalna, choć jak zwykle scena mogłaby być nieco bardziej szersza, a średnica bardziej wyostrzona. Bardzo subiektywnie oceniając, zastosowanie błyszczącego wykończenia nijak pasuje do dźwięku, który oferują.

słuchawki te są dostępne u dystrybutora Horn.eu, dziękujemy za wypożyczenie ich do testów

Recenzja nausznych słuchawek Monster N-TUNE

Monster N-TUNE, czyli basowe słuchawki o sporej mocy i dość plastikowym wyglądzie podane w ładnym opakowaniu w cenie około 650 złotych.

Monster N-Tune to słuchawki nauszne w cenie 650 złotych. Jeżeli pierwsze zdanie Ciebie nie odstraszyło, zapraszam do recenzji przyzwoicie grających słuchawek nausznych.

Na łamach negatywHD można już znaleźć recenzje typowo basowych słuchawek. Jeżeli chodzi o recenzowane tutaj, na pierwszy rzut oka widać, że są to błyszczące, dobrze prezentujące się słuchawki, w których pod znakiem zapytania należy postawić uzyskany dźwięk. W takim razie co firma Monster oferuje nam w cenie 650 złotych?

[section label=”Wykonanie”]

Przemyślana, mocna, ale nie w pełni sprawdzająca się konstrukcja

Zacznijmy jednak od pudełka. Słuchawki kupujemy zapakowane w dość sporym opakowaniu, wewnątrz którego oprócz słuchawek znajdziemy również sporo makulatury, ściereczkę, przewód i specjalny woreczek do noszenia słuchawek. Innymi słowy, po otwarciu pudełka od razu czujemy, że wszystko jest jak być powinno.

Monster N-TUNE _1

Monster N-TUNE schowamy bez problemów do woreczka, które znajdziemy w opakowaniu. Został wyposażony w specjalne ściągacze, to też po wrzuceniu słuchawek do plecaka czy torby nie musimy martwić się o ich zabrudzenie. Jeżeli chodzi o przewód, to ten wtykamy w lewą słuchawkę, sprawia wrażenie trwałego, a w dodatku znajdziemy na nim mikrofon i jeden przycisk funkcyjny. Po drugiej stronie znajdziemy kątowy wtyk, co sugeruje nam, że jest to sprzęt przeznaczony dla posiadaczy smartfonów.

Monster N-TUNE _2

Jeżeli chodzi o słuchawki Monster N-TUNE, to pod względem wykonania dostajemy to, za co płacimy. Wszystkie elementy zostały dobrze do siebie sparowane, pałąk jest wystarczająco elastyczny, a jego regulowanie nie przysporzy nam problemu. U jego szczytu znajdziemy również miękką gumę, która powinna zwiększyć komfort ich noszenia, jednak przy dłuższych odsłuchach nie spełnia ona swojej roli tak dobrze, jak byśmy tego chcieli i słuchawki zaczynają być po prostu niewygodne.

Monster N-TUNE _3

Nauszniki są przyjemnie miękkie, jednak nieprzyjemnie małe i dociskają całe uszy, przed ich zakupem warto wziąć pod uwagę swoje prywatne predyspozycje pod tym względem. Podsumowując, są to słuchawki wykonane należycie, a oprócz wspomnianego, nieco twardego pałąka mi nie przypadły do gustu zbyt błyszczące elementy wykończenia słuchawek.

[section label=”Dźwięk”]

Mocny bas i lekko schowany dźwięk

Monster N-TUNE to słuchawki, które są przykładem na to, że nie istnieją słuchawki idealne, a rozrywkowość też powinna mieć swoje granice. N-TUNE grają wyrazistym basem i zdarza im się mocno podkreślić wyższe pasmo. Takie zestawieniem jest typowym w tym przedziale cenowym rozwiązaniem trafiającym w gusta szerokiej gamy odbiorców.

Monster N-TUNE _4

Wydaje się, że jest to rozwiązanie perfekcyjne, które skutkuje czytelnym, miłym w odbiorze wokalem i wyrazistością. Niestety bas jest tutaj tak mocny i ciężki, że skutecznie zasłania inne pasma na tyle, że w bardziej dynamicznych utworach jesteśmy w stanie zgubić niektóre dźwięki, natomiast całe brzmienie wydaje się, jakby było grane zza kotary, uczucie to wzmaga się w utworach nienasyconych basem.

Monster N-TUNE _5

Warto zwrócić uwagę, że mamy tutaj do czynienia z wąską sceną, którą ciągnie w głąb. Jednak ostateczny efekt jest raczej słaby i jest to jedna z ich największych wad. Druga wada to mocno subiektywne odczucie, ale mocny bas po prostu męczy. Te słuchawki są przyjemne w odsłuchu maksymalnie godzinnym, potem mamy ochotę je po prostu zdjąć i dać swoim uszom odpocząć. Mimo tego mają one dar bardzo przyjemnego odgrywania męskiego wokalu.

[alert variation=”alert-info”] [tabs style=”nav-tabs”] [tab title=”Depeche Mode – Broken”]

Subiektywnie oceniając słuchawki średnio radzą sobie z tym utworem. Mamy tutaj sporo basu, męski wokal, wszystko razem jest do zniesienia, jednak tracimy ze względu na basowy charakter słuchawek nieco szczegółów, które chowają się gdzieś po kątach. Zdecydowanie brakuje również trochę więcej głębi w całości utworu. Dynamika jest prawie nieodczuwalna.

[/tab] [/tab] [tab title=”Flesh and Blood by Samples”]

Jeżeli szukać gatunku muzycznego z myślą, o którym te słuchawki zostały stworzone, z całą pewnością może to być Glitch HOP. Powyższy utwór zostaje przyjemnie zagrany przy pomocy Monster N-TUNE. Usłyszymy nie tylko mocny, ciężki bas, ale przyjdzie nam go odczuć na naszych uszach.

[/tab] [tab title=”Big T feat. Phenom”]

Ten utwór bogaty w mocny bas zostaje zagrany dobrze, ale nie tak jak w przypadku dokanałowych słuchawek Brainwavz M1, które z powodu swojej równowagi są wstanie o wiele lepiej zestawić ze sobą wokal z tłem, przy zachowaniu znacznie niższej ceny. W przypadku Monster N-TUNE odnosimy wrażenie, że dźwięk mógłby po prostu być nieco pełniejszy.

[/tab] [/tabs] [/alert]

Jeżeli chodzi o tłumienie, jest ono typowe dla słuchawek nausznych, w których nie schowamy całego ucha, a więc zdecydowanie gorsze od modeli dokanałowych. Więc usłyszymy trochę tego, co dzieje się dookoła nas.

[section label=”Podsumowanie”]

Podsumowując dźwięk Monster N-TUNE jest basowy i adekwatny do ceny, jednak niepozbawiony wad. Na pewno gdzieś czujemy, że wraz z narastającym basem ginie dynamika, a scena jest za mała. Męskie wokale to zdecydowanie mocna strona tego modelu, zwolennicy damskiego wokalu, a w szczególności utworów, których tytuł zaczyna się od liquid female vocal nie znajdą upodobania w tych słuchawkach, ponieważ zabierają one delikatność dźwięku na rzecz mocnego dudnienia.

Monster N-TUNE _6

Jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń, a w pudełku znajdziemy wszystko to, co do codziennego użytkowania jest nam całkowicie niezbędne. Tak więc fani basu, którzy mają trochę grosza w portfelu, śmiało mogą zainteresować się tym modele. Pozostałym obiektywnie oceniając, odradzam ten model na rzecz innego, o bardziej zrównoważonym dźwięku.

Słuchawki te są dostępne u dystrybutora Horn.eu, dziękujemy za wypożyczenie ich do testów

Nasze testy słuchawek nausznych – podsumowanie recenzji

Podsumowanie testów słuchawek nausznych, które to znaleźć można w serwisie. Pośród prezentowanych modeli słuchawek znaleźć można te dla domu, w drogę i nawet te przeznaczone dla młodszych odbiorców.

Słuchawki nauszne to najbardziej oblegany segment. Nie tylko ze względu na komfort użytkowania takich słuchawek, ale i z powodu przystępnej ceny.

Na portalu można znaleźć wiele testów słuchawek, czas więc na podsumowanie modeli nausznych. Tym bardziej że zdecydowaną większość z nich można obecnie kupić w przystępnej cenie. Modele znalazły się w zestawieniu według oceny opłacalności zakupu. Jest to przecież jedno z najważniejszych kryteriów podczas zakupów. Warto również zwrócić uwagę, że u tego samego producenta coraz częściej można znaleźć słuchawki o niekoniecznie dobrym dźwięku czy wykonaniu, gdy tymczasem inny model nawet w podobnym przedziale cenowym może być pod tym względem naprawdę super.

akg-k511-_6
słuchawki AKG K511

Na pierwszym miejscu znalazły się nieco mało uniwersalne, ale za to wygodne słuchawki AKG K511, na drugim Sony MDR-V150, a na trzecim JVC HA-MR55X. Wspomniane AKG K511 posiadają nie tylko długi kabel i charakterystyczną, elastyczną gumkę zamiast klasycznego, rozsuwanego pałąka, ale również dość spore nauszniki i dobrą jakość wykonania w porównania do modelu Sony z miejsca drugiego ciężko będzie się nam z nimi poruszać ze względu na ich wielkość.

Słuchawki nauszne – zestawienie testowanych modeli

[table style=”table-striped”]
L.p. Nazwa* Cena średnia Oferty sklepów**
1 AKG K511 99,00 zł sprawdź
2 Sony MDR-V150 47,00 zł sprawdź
3 JVC HA-MR55X 177,00 zł sprawdź
4 JVC HA-MR77X 289,00 zł sprawdź
5 AKG K404 86,00 zł sprawdź
6 JVC HA-RX300 73,00 zł sprawdź
7 Modecom MC-400 29,74 zł sprawdź
8 Philips SHP 1900 31,00 zł sprawdź
9 Coloud KNOCK 79,00 zł sprawdź
[/table]

*linki do recenzji słuchawek

**dostępność na podstawie skapiec.pl

Zaraz za podium znalazły się słuchawki JVC HA-MR77X. Są to największe słuchawki nauszne z całej rodziny HA-MRXXX, które cechuje świetna jakość wykonania, jednak ich waga i komfort użytkowania odbiegają znacznie od miejsca pierwszego i drugiego.

coloud-knock-poduszeczki
słuchawki Coloud KNOCK

Najbardziej mobilne słuchawki z zestawienia to z całą pewnością AKG K404, które to składają się do naprawdę niewielkich rozmiarów. Niestety te słuchawki wydają się dość wątłe. Mimo tego że przecież dźwięk, biorąc pod uwagę ich cenę, stoi na wysokim poziomie i konkurencja ma tutaj czego zazdrościć. Co ciekawe, w zestawieniu znalazły się słuchawki dla dzieci. Coloud to jedyny producent, który chwali się nieużywaniem PHTHALATE i PVC, które to są związkami szkodliwymi dla dzieci. Biorąc pod uwagę kolorystykę, wygląd i fakt, że słuchawki KNOCK nie należą do największych, od razu wiemy, że są to słuchawki dla nieco mniejszych odbiorców.

Jeżeli chodzi o ceny to te, pomijając około trzy modele, są zbliżone do siebie. Jeżeli nie przypadły Ci do gustu słuchawki nauszne, sprawdź ranking słuchawek dokanałowych.

Słuchawki nauszne Sony ciągle najpopularniejsze

Kilka słów dotyczących tego co obecnie dzieje się na rynku i tego co widać gołym okiem bez wnikliwych analiz, a widać jedno – nauszne słuchawki Sony są najpopularniejszymi na rynku.

Jeżeli chodzisz do sklepów z elektroniką lub choćby przechodzisz w hipermarkecie obok półek ze słuchawkami pewnie zauważyłeś już, że producentów sprzętu audio przybywa z każdym dniem, a będzie ich jeszcze więcej.

Sprzedaż słuchawek rośnie, kupujemy ich coraz więcej oczekując już nie tylko dobrego dźwięku, ale i wygody. Oprócz tego jak zawsze niskiej ceny i tego czegoś, co spowoduje, że będziemy dumni z przeprowadzanego zakupu. Niestety nie jestem w stanie określić, który producent sprzedaje najwięcej słuchawek, ale bazując na stałych informacjach dotyczących popularności wybranych słuchawek płynących od skapiec.pl i tego, co widać na allegro, łatwo wywnioskować, że zdecydowanie najpopularniejsze są słuchawki nauszne w cenie oscylującej w granicach około 50 złotych. Warto również zauważyć, że najpopularniejszym markowym producentem jest firma Sony.

nowe MDR-ZX750 zaprezentowane na początku tego roku
nowe MDR-ZX750 zaprezentowane na początku tego roku

Jeżeli założymy, że słuchawki, których dźwięk jest akceptowalny i nie powoduje frustracji, kosztują więcej niż 40 złotych to od kilku dni najlepiej sprzedającymi się w serwisie allegro są modele Sony MDR-ZX100 i Sony MDR-V150 w wersji DJ. Następnie, kiedy skierujemy się ku wspomnianej porównywarce cenowej, zauważymy, że najchętniej odwiedzanymi stronami modeli słuchawek są: Sony MDR-ZX100, Superlux HD681, Sony MDR-ZX600, Sony MDR-ZX 300 i Sony MDR-V55.

3 najpopularniejsze modele słuchawek Sony

[table style=”table-striped”]
L.p. Nazwa Średnia cena
1 Sony MDR-ZX100 79,00 zł
2 Sony MDR-ZX 300 100,00 zł
3 Sony MDR-ZX600 159.00 zł
[/table]

kliknij na nazwę słuchawek, aby sprawdzić sklepy posiadające je w ofercie

Pomijając Superluxy, którymi zajmiemy się innym razem zdecydowanie, widać, że coś jest na rzeczy. Sam mam Sony MDR-V150 i jestem z nich jak dotąd bardzo zadowolony. Miałem na uszach Sony MDR-ZX600 i muszę powiedzieć, że są to jedne z najwygodniejszych słuchawek nausznych, jeżeli weźmiemy pod uwagę ich rozmiar. Porównując słuchawki Sony do innych łatwo da się zauważyć, że sprawiają wrażenie i co ważne są wytrzymałe. Wspomniane MDR-V150 są u mnie już 2 lata i oprócz faktu naddartych nauszników nic złego się z nimi nie dzieje.

Firmę Sony odnajdziemy tylko w segmencie słuchawek nausznych, w modelach dokanałowych nie radzi sobie ona tak dobrze. Królują tam głównie tanie modele, mniej znanych producentów. Na allegro w dniu sporządzaniu artykułu najpopularniejsze słuchawki to Brainwavz Delta w cenie około 69 złotych. Zastanawiające jest to, ile jeszcze potrwa taka sytuacja i czy znajdzie się producent będący w stanie zaproponować

foto:Sony

Podsumowanie recenzowanych słuchawek nausznych serii Xtreme Xplosives od JVC

Niewielkie podsumowanie serii Xtreme Xplosives od JVC. Ostatnimi czasy zrecenzowaliśmy 3 modele spośród 6 nausznych dostępnych obecnie w rodzinie XX.

Seria słuchawek JVC Xtreme Xplosives powstała z myślą o osobach powiązanych pasją czy też zawodowo z muzyką. Wspomniana seria przez samego producenta została oznaczona jako przeznaczona dla DJów. Co ciekawe, słuchawki te współpracą z każdym smarthonem, choć w większości przypadków swoją wielkością wcale do zabrania w trasę nie zachęcają.

Cała seria Xtreme Xplosives od firmy JVC w tym momencie liczy 5 modeli słuchawek nausznych i 3 modele słuchawek dokanałowych. Testowaliśmy: HA-MR77X, który jest najdroższym modelem całej serii wyposażonym w 57-milimetrową membranę, HA-MR55X i SR44X. Pełne zestawienie parametrów technicznych znajduje się poniżej.

Słuchawki te powstały z myślą o DJach, co za tym idzie posiadają szereg cech, które dla większości z nas nie będę pozytywne w odbiorze, jednak są niezastąpione w pracy. Dziwi widoczny brak konsekwencji ze strony producenta.

Porównanie serii Xtreme Xplosives

[table style=”table-hover”]

HA-MR77X

HA-MR55X

HA-SR44X

membrana [mm] 57.00 50.00  40.00
częstotliwość [Hz] 8-20,000 8-23,000  8-23,000
impedancja [ohms] 46 36  32
czułość [dB/1mW] 113 107  106
max poziom wejściowy [mW(IEC)] 1000 1000  1000
dł. przewodu [m] 1.2 1.2  1.2
waga [g] 422 318  158
wtyk platerowany złotem platerowany złotem  platerowany złotem
kom. iPhone Tak Tak  Tak
kom. Android Tak Tak  Tak
kom. Black Berry Tak Tak  Tak
mikrofon Tak Tak  Tak
cena [zł] 299.00 199,00  159.00
link do recenzji HA-MR77X HA-MR55X HA-SR44X
[/table]

Firma JVC we wszystkich trzech recenzowanych słuchawkach umieściła 1.2-metrowy kabel z mikrofonem i pilotem z przełącznikiem, który pozwoli nam dopasować wtyk do każdego smarthona i jest to spory plus wszystkich modeli serii XX. Mogłoby się wydawać, że są to w takim razie słuchawki, które zostały stworzone z myślą o tym, żeby rzeczywiście wykorzystywać je w drodze do pracy czy szkoły.

Co w alternatywie dla XX?

Pomijając najmniejszy model JVC HA-SR44X dwa pozostałe to słuchawki zbyt duże. A w dodatku stosunkowo niewygodne, ponieważ znacząco ściskają głowę, choć z drugiej strony dzięki temu zapewniają dobre tłumienie otoczenia. Warto zauważyć,  że w cenie HR-MR55X możemy kupić całkiem przyzwoite słuchawki dokanałowe np. NOCS NS400 czy Brainwavz S1, które w naszym rankingu podsumowującym recenzje słuchawek dokanałowych zajęły pierwsze miejsce.

Dwa wyżej wymienione modele słuchawek dokanałowych mają niecodzienną moc, dzięki której absorbują słuchacza, czego brakuje testowanym nausznym modelom Xtreme Xplosives.

jvc zestawienie

HA-SR44X najbardziej uniwersalne, a HA-MR55x najmniej opłacalne

Najbardziej uniwersalne słuchawki, które z czystym sumieniem można polecić, to HA-SR44X. Sprawdzą się nie tylko w domu, ale i dzięki swoim stosunkowo niewielkim rozmiarom również w drodze do pracy czy na uczelnie. Dodatkowo grają najbardziej przyjemnie na tle całej recenzowanej rodziny.

Największe słuchawki, czyli JVC HA-MR77X, to sprzęt dla osób, które wiedzą, co chcą z nimi zrobić. Dźwięk nie jest tutaj ciepły, nie absorbuje, daje to spore pole do popisu dla wszystkich, którzy chcą się nim bawić. Największy przegrany to HA-MR55X, które nie zachwycają niczym. Ani są mobilne, ani stosunkowo wygodne. Żaden z modeli nie oferuje takiej wygody jak AKG K511, a przecież za połowę ceny HA-SR44X można nabyć Sony MDR-V150, które co prawda nie mają mikrofonu, ale za to posiadają 2-metrowy kabel i są jeszcze bardziej wygodniejsze od HA-SR44X. Ostatecznie wybór jest kwestią indywidualną zależną od naszego gustu, dlatego zawsze warto przejść się do sklepu czy hipermarketu i sprawdzić na stoisku dźwięk odtwarzany z własnego urządzenia.

Recenzja JVC HA-MR77X – słuchawki o dużych nausznikach dla DJów

JVC HA-MR77X nie grają źle, ale prawdziwą zagadką jest ich zastosowanie. Słuchawki uniwersalne, ale z niepełną wizją do czego miały by zostać zastosowane.

Jest to najdroższy model z całej serii JVC XX. Mamy tutaj 57-milimetrową membranę i bardzo masywną konstrukcję. Całość sprawia dobre wrażenie, choć nie obyło się bez wad. Te słuchawki są przeznaczone dla DJów, choć zostały wyposażone w 1.2-metrowy kabel opatrzony pilotem z mikrofonem.

Wspomnianym słuchawkom ciężko znaleźć konkretne zastosowanie. No chyba, że rzeczywiście jesteśmy Djami, bo tłumienie jest tutaj naprawdę niezłe, ale co więcej?

sluchawka jvc HA-MR77X[section label=”Wykonanie”]

Duże i ciężkie z dobrym tłumieniem

Słuchawki zostały wyposażone w platerowany złoty wtyk dostosowany do pracy z wieloma urządzeniami. Wspiera go przełącznik znajdujący się w górnej części kabla, dzięki któremu możemy przestawić kompatybilność, co pozwala nam używać HA-MR77X z telefonami różnych producentów. Kabel jest mocny, a we wszystkich newralgicznych miejscach został dodatkowo wzmocniony.

nauszniki od wewnatrz jvc HA-MR77X

Nauszniki są duże, wykonane z wytrzymałego i błyszczącego tworzywa. Poduszeczki są odpowiednio miękkie, a wszystko zostało ze sobą idealnie sparowane. Nauszniki są na tyle duże, że zmieścimy do nich całe uszy. Regulacja pałąka jest wygodna w użyciu, dokładna i dodatkowo nie zmienia się sama. Nauszniki możemy również obracać, co pozwala nam np. złożyć słuchawki na czas transportu, żeby zajmowały mniej miejsce w torbie.

zawiasy jvc HA-MR77X

Pałąk jest odpowiednio giętki i wytrzymały, stabilnie trzyma słuchawki na głowie. Jednak zastanawiające jest to, że od strony głowy nie jest on miękki a twardy, natomiast miękka część znalazła się u jego góry, a nie spodu. Powoduje to, że słuchawki tracą na wygodzie. JVC HA-MR77X stabilnie przylegają do głowy. Tak stabilnie, że śmiało można napisać, że cisną. Nie nadają się one do długich seansów. Nie zapominajmy jednak, że ma to też dobre strony, tłumienie dźwięku z otoczenia jest dzięki temu znacznie lepsze. Innymi słowy jedyna wada, której nie da się zaprzeczyć to fakt, że pałąk od strony głowy jest twardy.

przod pilota jvc HA-MR77X[section label=”Dźwięk”]

Dźwięk, który domaga się dopieszczenia

Słuchawki te grają dość charakterystycznie. Mamy tutaj do czynienia z mocnym, wyczuwalnym i głębokim bassem. Nie można jednak powiedzieć o słuchawkach, że są typowo basowe, ponieważ posiadają przesadnie wyostrzone tony wysokie. W momencie, kiedy grają tylko one, staje się nie wyraźny i wręcz zlewający się ze sobą, tak jakby zabrakło separacji. Co jest również odczuwalne w utworach rockowych. Być może wynika to z tego, że trzeba mieć dla nich mocniejszego źródło od typowego smartphonowego grajka, choć przecież niejako z myślą o nich ten model został stworzony.

front sluchawek jvc HA-MR77X

Jeżeli chodzi o scenę, to ta nie zachwyca ani wzdłuż, ani wszerz. Słuchawki nie grają analitycznie i są zimne, co powoduje, że fani popu, hip-hopu czy rapu zdecydowanie nie będą nimi zachwyceni. Jednak nie koloryzują one dźwięku, jest to na pewno ukłon w kierunku osób na co dzień zajmujących się muzyką. Podobnie jak w poprzednio recenzowanym modelu JVC HA-MR55X i tutaj warto dopieścić sobie dźwięk equalizerem.

Jeżeli chodzi o muzykę elektroniczną, tutaj wszystko, co oparte na basie, brzmi całkiem przyzwoicie, choć nie jest to dźwięk, który porywa słuchacza.

[section label=”Podsumowanie”]

Nie dla domu, nie w drogę – wnioski i podsumowanie

Podsumowując są to słuchawki, które grają w 100% zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Jeżeli masz je czym napędzić, czym doszlifować dźwięk, a w dodatku umiesz to zrobić, to śmiało możesz udać się do sklepu i sprawdzić, co słuchawki mają do zaoferowania. Natomiast jeżeli szukasz czegoś w drogę, to zdecydowanie odradzam te słuchawki głównie ze względu na ich rozmiar. Ze względu na ścisk, który powodują, nie można ich również polecić do odsłuchów w domu, po prostu nie da się w nich zbyt długo usiedzieć i nie do tego zostały stworzone.

Innymi słowy są to słuchawki dość specyficzne. Odnoszę wrażenie, że producent sam nie do końca wiedział, co chce zaoferować swoim klientom. Z jednej strony są to słuchawki o dobrym tłumieniu i nie podważalnej jakości wykonania, z drugiej strony mamy uniwersalny jack, pilot z mikrofonem, ale przecież nikt nie będzie się męczyć z ich rozmiarem podczas drogi do pracy czy do szkoły. Dlatego też warto zastanowić się dwa razy przed ich zakupem.

Dziękujemy za nadesłanie słuchawek do testów firmie:

headbeat1

Recenzja wytrzymałych słuchawek nausznych JVC HA-MR55X

JVC HA-MR55X to wytrzymałe słuchawki nauszne w cenie do 200 złotych, które swoim dźwiękiem nie porywają co nie oznacza, że grają źle.

JVC HA-MR55X są pośrednim modelem pomiędzy większymi i droższymi od nich HA-MR77X, a mniejszymi HA-SR44X. Należą one do systematycznie powiększającej się rodziny modeli Xtreme Xplosives, która sygnowana jest na markę dla DJów.

Słuchawki te zaskakują jakością wykonania, akceptowalną ceną i dość specyficznym dźwiękiem. Jest to jednak średniak. Nie tak wygodny jak HA-MR77X i nie tak mobilny jak mniejszy model HA-SR44X, więc dla kogo są te słuchawki i co mają do zaoferowania?

widok na JVC HA-MR55X

[section label=”Wykonanie”]

Mocne i twarde, ale błyszczące i niewygodne

Wykonane zostały one podobnie do innych modeli z serii Xtreme Xplosives. Mamy tutaj masywną konstrukcję z mocnym 1.2-metrowym kablem z 3.5 mm wtykiem. Na kablu znajdziemy specjalny przełącznik, który zagwarantuje nam kompatybilność HA-MR55X z każdym telefonem. Przewód jest mocny, a wspomniany przełącznik posiada również mikrofon i specjalny przycisk, który pozwoli nam przełączać piosenkę, czy zatrzymać odtwarzanie bez potrzeby wyciągana telefonu z kieszeni.

poduszeczka JVC HA-MR55X

W porównaniu do HA-MR77X pałąk posiada tutaj gąbkę od wewnętrznej strony, przez co słuchawki leżą wygodnie na głowie. Jeżeli wystarczająco rozłożymy pałąk, nie będzie nas on uciskał, co powoduje, że słuchawki nadają się na dłuższe przesiadywania. Nauszniki są duże, uszy swobodnie się w nich mieszczą, a ustawiony raz pałąk sam się nie reguluje.

Całość sprawia dobre wrażenie, wszystko zostało tutaj dobrze sparowane i nie budzi zastrzeżeń. Jakość wykonania adekwatna do ceny.

[section label=”Dźwięk”]

Bas jest, gdzie scena? Czyli dźwięk słuchawek HA-MR55X

To co od razu odczujemy to ciężki i górujący nad innymi dźwiękami bas, który ma tendencje do zasłaniania innych tonów. Dół jest tutaj pełny, ale niezbyt soczysty. Słuchawki nie grają analitycznie, dźwięku nie można również określić mianem ciepłego.

palak JVC HA-MR55X

JVC HA-MR55X nie grają również naturalnie, dźwięk nie jest przejmujący i zdecydowanie prosi się o koloryzacje. Nie jest też szczególnie czysty. Można odnieść wrażenie, że przy niektórych kawałkach słychać wręcz szumy. Rock odtwarzany na telefonie w wykonaniu JVC HA-MR55X brzmi przyjemnie, choć gitara nie jest zbyt wyraźna, a dodatkowo zasłania ją bas i całość nie zachwyca. Niestety POP czy RAP również nie brzmi na nich już tak dobrze, ciągłe dudnienie jest po prostu męczące. Po przepuszczeniu dźwięku przez wbudowany equalizer tony wysokie stały się znacznie lepiej słyszalne, a całość nabrała miłego charakteru.

pilot JVC HA-MR55X

Okazuje się, że słuchawki te są stosunkowo podatne na equalizer, tak więc można dopieścić dźwięk dla wybranych utworów. Ciężko jest również doszukać się tutaj sceny, nie jest ona tym czego w cenie 200 złotych miałby się spodziewać ktoś, kto chciałby wieczorem w domu odsapnąć po całym dniu przy swoim ulubionym kawałku. Oczywiście można by tutaj powiedzieć, że są to słuchawki dla DJów i dlaczego miałyby być miłe w odsłuchu, dlaczego więc brać to pod uwagę? Odpowiedź jest prosta. Skoro producent zadał sobie tyle trudu, aby przygotować uniwersalny wtyk, przełącznik na pilocie i mikrofon, nie można nie ocenić i tych cech HA-MR55X.

[section label=”Podsumowanie”]

Podsumowanie, czyli dobre wykonanie i tłumienie, ale?

JVC HA-MR55X są słuchawkami, które nie grają źle, pozwalają podpiąć siebie do każdego telefonu, a w dodatku nie należą do najbardziej niewygodnych. Cechuje je dobre tłumienie i świetna jakość wykonania.

Niestety słuchawki te nie grają naturalnie, nie nadają się do domowych długich odsłuchów w porównaniu do np. recenzowanych AKG K511. Dźwięk raczej nie absorbuje i nie należy do najbardziej przyjemnych (co jest bardzo subiektywnym odczuciem) w dodatku są na tyle duże, że raczej ciężko zabrać je w drogę. Słuchawki proszą się również o jakiegoś bardziej ambitnego od telefonu grajka. Dlatego też jeżeli nie jest DJem i nie wiesz, co chcesz do końca z nimi robić, zdecydowanie warto dwa razy zastanowić się przed ich zakupem, ponieważ naprawdę ciężko jest je gdzieś wpasować.

Dziękujemy za nadesłanie słuchawek do testów firmie:

headbeat1

Recenzja nausznych słuchawek JVC HA-SR44X

JVC HA-SR44X to dobrej jakości słuchawki nauszne w cenie do 200 złotych o dźwięku adekwatnym do ceny, który jednak trzeba lubić ze względu na jego specyfikę.

JVC HA-SR44X to słuchawki z serii Xtreme Xplosives, której produkty zostały stworzone z myślą o osobach zawodowo powiązanych z muzyką. Recenzowane model jest najtańszym z całej rodziny, co nie oznacza, że nie warto się nim zainteresować.

Cena HA-SR44X wynosi około 160 złotych. Słuchawki te nie wyglądają źle, są stosunkowo niewielkie i dobrze wykonane. Warto wspomnieć, że oprócz nich w serii Xtreme Xplosives znajdziemy modele po 200-300 złotych o znacznie większych nausznikach i nieco innym zastosowaniu.

detal JVC HA-SR44X

[section label=”Wykonanie”]

Dobra jakość wykonania, pilot i uniwersalny wtyk

JVC HA-SR44X to, jak zostało wspomniane na początku, najmniejsze słuchawki z całej rodziny. Znajdziemy tutaj 3.5-milimetrowy (platerowany złotem) wtyk, 1.2-metrowy przyzwoitej jakości przewód i charakterystyczny dla całej serii Xtreme Xplosives pilot z mikrofonem, który pozwala nam przełączać się pomiędzy dwoma różnymi kompatybilnościami wtyku.

pilot JVC HA-SR44X

Dzięki temu będziemy mogli podłączyć słuchawki zarówno do urządzeń oznaczonych logo Androida, iPhona czy Windows Phona. Jest to tak właściwie rozwiązanie, które mogłoby stać się standardem. Pilot posiada przycisk, który pozwala nam przełączyć piosenkę na następną (dwa szybkie naciśnięcia), czy np. zatrzymać odtwarzanie (jedno przyciśnięcie), co powoduje, że kiedy użytkujemy słuchawki wraz z telefonem, nie musimy, co chwilę wyciągać go z kieszeni.

palak JVC HA-SR44X

Jakość wykonania HA-SR44 jest jedną z ich najbardziej pozytywnych cech. Co prawda wszystko strasznie się błyszczy, co na pierwszy rzut oka kojarzy się z tandetą. Jednak, kiedy dotkniemy słuchawek, okazuje się, że wszystko jest ze sobą idealnie sparowane. Tworzywo jest mocne, pałąk odpowiednio giętki, a regulacja wygodna. Dodatkowo na jego wewnętrznej stronie znalazła się miękka gąbka. Nauszniki są co prawda niewielkie, ale stosunkowo wygodne, gąbka jest miękka, a rozłożony pałąk nie ciśnie szczególnie mocno. Na dłuższą drogę do pracy czy szkoły przy uzyskiwanym tłumieniu słuchawki powinny sprawdzić się naprawdę dobrze.
[section label=”Dźwięk”]

Trochę detali i przyjemny dla ucha bas, czyli JVC HA-SR44X w akcji

Jak mogą zagrać słuchawki nauszne w cenie 169 złotych od JVC z membraną posiadającą 40 milimetrów? HA-SR44X grają przyjemnie, basowo i z odpowiednią ilością detali. Choć nie można ich nazwać słuchawkami analitycznymi, to jednak warto zaznaczyć, że ilość szczegółów, które można wyłapać, jest naprawdę spora.

sluchawka JVC HA-SR44X

Wracając do basu, jest on tutaj pełny, mięsisty i nawet mocno podkręcona głośność nie odejmuje mu niczego i nie powoduje, że muzyka staje się nieprzyjemna w odbiorze. Co ciekawe, stereofonia jest tutaj bardzo przyjemna. Scena nie jest głęboka, ale jej szerokość jest na tyle przyzwoita, aby rozkoszować się muzyką elektroniczną czy jazzem.

[one_third][alert variation=”alert-info”]Zobacz też: Podsumowanie recenzji modeli słuchawek dokanałowych[/alert][/one_third] Słuchawki JVC HA-SR44X nie grają naturalnie, dźwięk jest w odbiorze zimny, co jednak daje przyzwoity efekt w przypadku muzyki klasycznej. Jeżeli chodzi o bardziej dynamiczną muzykę, to tutaj niekiedy średnie tony wydają się, jakby były odgrywane za kurtyną. Nie przeszkadza to jednak w odsłuchu POPu, muzyki rockowej czy gatunków będących wszelką mieszanką wyżej wymienionych. Ogólna jakość dźwięku jest adekwatna do ceny. Słuchawki grają identycznie na podstawowych źródłach takich jak telefon czy laptop. Do dłuższych odsłuchów jednak się nie nadają, ponieważ nie chowają całości uszu w nauszniki, a ciągle przygniatanie ucha nie jest komfortowe.
[section label=”Podsumowanie”]

Podsumowanie recenzji

JVC HA-SR44X to innymi słowy słuchawki uniwersalne, o stosunkowo przyzwoitej jakości dźwięku, które nie koloryzują dźwięku, grają basowo. Dodatkowo są wystarczająco uniwersalne, aby można było swobodnie zaprząc je do odsłuchu każdego rodzaju muzyki. Tłumienie dźwięku z otoczenia jest tutaj dobre, a dodatkowo dzięki pilotowi na kablu i różnym trybom kompatybilności te słuchawki proszą się o podłączenie ich do telefonu i zabraniu w drogę.

Innymi słowy słuchawki uniwersalne, jak najbardziej w drogą o dźwięku adekwatnym do ceny i wyglądzie, który zależy od naszego gustu.

Dziękujemy za nadesłanie słuchawek do testów firmie:

headbeat1

Recenzja słuchawek nausznych AKG K404

AKG K404 czyli jedne z niewielu modeli słuchawek dostępnych na rynku, które możemy złożyć. Niestety dobra jakość dźwięku nie poszła tutaj w parze z komfortem użytkowania, jednak jeżeli wziąć pod uwagę ich cenę warto chwilę nad nimi przysiąść.

Wszystkim osobom, którzy nie lubią pchełek, nie mogą zabrać w drogę zwykłych słuchawek nausznych oraz nie lubią z tego czy innego powodu słuchawek dokanałowych, pozostają takie modele jak recenzowany AKG K404.

recenzja akg k404

AKG 404 są to słuchawki nauszne, które można dosłownie złożyć. Pałąk został tak skonstruowany, aby w momencie, kiedy zdejmujemy je z głowy, na pewno zmieściły się do naszego plecaka lub torebki. O ile samo założenie jest dobre, o tyle już wykonanie budzi pewne zastrzeżenia.

Jakość wykonania i komfort użytkowania AKG K404

K404 zostały wykonane z plastiku i metalowego, elastycznego pałąka. Jeżeli chodzi o jakość wykonania, to ta nie budzi większych zastrzeżeń. Choć plastik, z którego słuchawki zostały wykonane wydaje się być słabej jakości. Jeżeli chodzi o pałąk, to robi on najlepsze wrażenie.

Kabel wtyku i nausznikach słuchawek został zabezpieczony przed ewentualnym jego wyłamaniem. Ma 1.5 metra długości i posiada odpowiednią grubość, więc nie musimy obawiać się o jego uszkodzenie. Jeżeli chodzi o same nauszniki, to te do najwygodniejszych nie należą. Są odpowiednio miękkie, jednak cała konstrukcja nawet po odpowiednim rozłożeniu ciśnie w głowę. Na domiar złego pałąk sam składa się do optymalnego dla niego położenia, co powoduje, że za każdym razem musimy go dopasowywać. Dodatkowo przez to, że nauszniki są dość małe, musimy odpowiednio je ułożyć, aby poczuć się w nich w miarę komfortowo.

akg-k404-_9

Jakość dźwięku

AKG K404 brzmią znacznie lepiej niż wyglądają. Pierwsze co daje się odczuć już po chwili to fakt, że grają bardzo naturalnie. Odczuć można to nie tylko na przykładzie gitary czy wokalu, ale również perkusji. Słuchawki grają dość detalicznie i bez problemu odnajdziemy w odsłuchiwanych utworach każdy z instrumentów zaangażowanych do ich nagrania.

Słuchawki ciemne – wbrew pozorom nazwa ta nie odnosi się do ich koloru, a sposobu brzmienia. Słuchawki ciemne charakteryzuje mocniejszy bass, którego jest więcej niż tonów wysokich.

Mimo wszystko słuchawki grają dołem, choć nie jest to typowo ciemny model. Jeżeli chodzi o ich dynamikę, to najbardziej pasuje tutaj określenie: normalna, nic odstającego od normy. Scena słuchawek jest dość wąziutka, a jeżeli chodzi o wrażenie przestrzeni, to niestety słuchawki AKG k404 nie budują jej. Niekiedy bass zaczyna nam się zlewać ze sobą i na próżno szukać tutaj tego występującego w słuchawkach dokanałowych.

Ogólną jakość dźwięku ocenić należy jako dobrą, choć nie wszystko jest tutaj idealne. Słuchawki ładnie brzmią przy wszelkiej maści wokalnych utworów oraz gitarowych, jeżeli chodzi o elektronikę, to tutaj do gustu nie przypadają.

akg-k404-_6

Podsumowanie recenzji AKG K404

Biorąc pod uwagę jakość dźwięku i cenę K404 do pełni szczęścia zabrakło lepszej konstrukcji. Niestety, ale ta do dość komfortowych nie należy. Na ulicy są pewne problemy z tłumieniem, a dodatkowo słuchawki nie są zbyt wygodne i z całą pewnością nie nadają się do dłuższych odsłuchów. 7.3 punktów w 10-stopniowej skali to dobry wynik, na który te słuchawki w cenie do 100 złotych w pełni zasługują.

Zdaniem negatywHD

AKG K404 to dobre słuchawki, które dobra grają, a dodatkowo oferują sporą mobilność. Szkoda tylko, że osiągnięta została ona kosztem zaniżenia komfortu ich użytkowania.

Dziękujemy za nadesłanie słuchawek do testów firmie:

headbeat1

[/one_half_last]

Recezja nausznych słuchawek JVC HA-RX300

JVC HA-RX300 to nauszne słuchawki w cenie nie przekraczającej 100 złotych. Cechuje je adekwatna do ceny jakość dźwięku oraz niezły komfort użytkowania.

Na rynku słuchawek nausznych nie brakuje. Słuchawki dokanałowe wygryzły je z ulicy, a te od razu przeniosły się do naszych domów. Mimo tego że można wiele napisać, o tym czego słuchawkom w cenie do 100 złotych brakuje, to właśnie one cieszą się niesłabnącą popularnością.

Recenzja JVC ha-rx300

W dużej mierze zawdzięczają to swojej uniwersalności, cenie oraz jakości dźwięku, która dla większości z nas jest w pełni akceptowalna. JVC HA-RX300 to słuchawki, które są głównym tematem tej recenzji. Ich koszt wraz z wysyłką to około 100 złotych. Jeżeli jesteś ciekaw, co mają do zaoferowania oraz czy warto wziąć je pod uwagę podczas zakupów zapraszam do lektury.

Jakość wykonania i komfort użytkowania

Od razu napisać należy, że jakość wykonania jest podobna do innych modeli w tym przedziale cenowym. Widocznie producenci uważają, że mogą tym zachęcić nas do kupna danego modelu. Przewód jest trwały i odpowiednio gruby, tak samo wtyk. Natomiast brak tutaj widocznego dodatkowego zabezpieczenia kabla przy wejściu do nausznika, jednak biorąc pod uwagę zastosowanie słuchawek nie powinno to negatywnie wpływać na ich trwałość.

jvc-ha-rx300-_9

Korpus został wykonany z plastiku, a pałąk wydaje się być na tyle elastyczny, aby bez problemu dostosować się do głowy każdego z nas. Nauszniki dostosują się do naszej głowy dzięki luzom, które posiadają, zarówno na boki jak i w pionie. Gąbki nauszników są odpowiednio miękkie i duże, a dzięki regulowanemu pałąkowi łatwiej będzie nam uzyskać komfort podczas użytkowania HA-RX 300. Bez problemu w tych słuchawkach zmieścimy całe uszy, tak więc bez przeszkód wykorzystamy je do dłuższych odsłuchów, co nie oznacza, że nie grzeją one uszu.

jvc-ha-rx300-_2

Jakość dźwięku

Duża większość słuchawek w cenie do 100 złotych brzmi bardzo podobnie. Mocny bass, zanik tonów wyższych i niedominujący środek. Tutaj sytuacja wygląda nieco lepiej. Co prawda bass jest, ale nie zagłusza wokalu, a słuchawki mają tendencje do podkreślania wysokich tonów, chociaż nie można powiedzieć, że są dźwięk jest typowo jasny.

JVC HA-RX300 nie budują sceny i raczej nie grają naturalnie. Ogólną jakość dźwięku należy określić jako dobrą jak na przedział cenowy tych słuchawek, choć niczym szczególnym nie porywają. Sądzę, że dla większości z nas dobrze sprawdzą się w muzyce popowej, gorzej przy rockowej. W momencie, kiedy słyszymy muzykę, brakuje po prostu jej głębi, mamy lekki niedosyt szczegółów, których ciężko w HA-RX300 zaspokoić. Jeżeli chodzi o gry komputerowe, to tutaj sprawdzają się nie najgorzej i biorąc pod uwagę fakt, że dźwięk z nich nie męczą nas po godzinie, ich wybór może być strzałem w dziesiątkę.

Podsumowanie recenzji

Jeżeli weźmiemy pod uwagę cenę HA-RX300, to słuchawki ocenić należy jako przyzwoite, zarówno pod kątem jakości brzmienia jak i wykonania. Na szczęście nie dudnią, a dźwięk jest czytelny i zdecydowana większość z nas (w tym również ja) określi go jako dobry. Tworzywo wydaje się być mocne, a regulacja pałąka jest wystarczająca, aby każdy dopasował je do swojej głowy.

W porównaniu do swoich konkurentów nie męczą, co biorąc pod uwagę ich przeznaczenie jest bardzo dobrą cechą. Sama cena jest przystępna, więc jeżeli szukasz słuchawek w cenie do 100 złotych, może śmiało dopisać do listy recenzowane JVC HA-RX300.

Zdaniem negatywHD

JVC HA-RX300 to słuchawki, które warto wziąć pod uwagę ze względu na cenę i komfort użytkowania pod warunkiem, że jesteśmy gotowi na akceptację ich dźwięku oraz tego, że raczej ciężko będzie nam wyjść z nimi na miasto.

Dziękujemy za nadesłanie słuchawek do testów firmie:

headbeat1

Recenzja AKG K511 – dobrych słuchawek dla domu

AKG K511 to słuchawki dla domu w cenie do około 100 złotych, które zachwycą nas bogactwem dźwięku oraz komfortem użytkowania za dość przystępną cenę.

Na rynku niewiele znajdziemy modeli takich słuchawek jak AKG K511, które nie tylko uwiodą nas komfortem użytkowania, ale przede wszystkim jakością dźwięku. Są to słuchawki, które z całą pewnością zasługują na najwyższe noty.

AKG K511 to model, który na rynku jest obecny już od prawie dwóch lat. Przez ten czas inni producenci (jak i sama firma AKG) wypuściła wiele innych modeli, jednak na próżno szukać tak bardzo udanego jak ten. Zapraszam do recenzji słuchawek za 100 złotych, które z całą pewnością powinny znaleźć się w Twoim domu.

[section label=”Wykonanie”]

Jakość wykonania na poziomie, a do tego niewyobrażalny komfort

Po otwarciu dość sporego pudełka naszym oczom ukażą się słuchawki z dużymi nausznikami, dużym pałąkiem oraz 2,5-metrowym kablem (wykonanym z miedzi beztlenowej) zakończonym jackiem 3.5 mm. Sam jack jest w zauważalny sposób wzmocniony, tak więc ciężko będzie nam przełamać kabel, który posiada odpowiednią grubość, co dodatkowo zabezpiecza go przed uszkodzeniami.

akg-k511-_1

Słuchawki zostały wykonane z mocnego tworzywa, które jest miłe w dotyku. Design stoi tutaj na wysokim poziomie i nie ma się czego wstydzić. Pałąk reguluje się sam za pomocą elastycznych elementów, tak więc słuchawki leżą wygodnie i gdyby nie fakt, że nauszniki są dość twarde i potrafią zagrzać uszy, wszystko było by naprawdę super. Na mnie słuchawki te leżą idealnie. Jednak jeżeli komuś uszy nie zmieszczą się w całości do nauszników, może przekreślić te słuchawki z swojej listy zakupów, na szczęście dotyczy to tylko niewielkiej części z nas.

Ciężko doszukać się innych wad. Wszystko dobrze się trzyma, waga słuchawek jest odpowiednia, a całość sprawia jak najlepsze wrażenie.

akg-k511-_6[section label=”Dźwięk”]

Jakość dźwięku w K511 to dobrze wykorzystany budżet

Biorąc pod uwagę cenę słuchawek K511 wynoszącą około 100 złotych dźwięk należy określić jako bogaty, choć z całą pewnością bass jest nieco zbyt suchy, co jest jednak efektem tego, że słuchawki grają bardzo detalicznie. Bez problemu oddzielimy poszczególne dźwięki jak i instrumenty, co było by nie możliwe, gdyby bass był mocniejszy.

Warto zwrócić uwagę, że słuchawki te mają tendencję do budowania przestrzeni, która daje się odczuć przede wszystkim wtedy, kiedy do dyspozycji mamy dobrej jakości muzykę. Warto dla tych słuchawek ponownie sprawdzić, co mamy na płytach CD w swojej kolekcji. Jeżeli chodzi o wokal ten jest ocieplony, tak właściwie jak całe brzmienie, ale tylko delikatnie. Jest to cecha, która powoduje, że bez problemu będziemy mogli delektować się muzyką przez długie godziny.

Kliknij i zobacz AKG K511

[table style=”table-striped”]
L. p. Nazwa Cena średnia Cena minimalna Cena maksymalna
1 AKG K511 94.00 zł 89.00 zł 110.00 zł
2 Sony MDR-V150 64.00 zł 48.85 zł 113.00 zł
3 Philips SHE5105 168.31 zł 168.31 zł 168.31 zł
[/table]

Jest to kolejna niewątpliwa zaleta K511 na tle konkurencji, dźwięk nie męczy uszu. Lekko ocieplony, szczegółowy, ale z delikatnym basem. Naprawdę ciężko znaleźć w tym przedziale cenowym godną dla nich konkurencje w kwestii jakości dźwięku. Słuchawki te wydają się być idealnym rozwiązaniem dla graczy.

akg-k511-_9[section label=”Podsumowanie”]

Podsumowanie recenzji AKG K511

Komfortowe słuchawki domowe do długich odsłuchów o nieco ocieplonym dźwięku i dość suchym basem, który jednak nie przeszkadza w żaden sposób delektować się muzyką. Odsłuch na muzyce rockowej zaskoczył szczegółami, a w muzyce elektronicznej wokal brzmiał naprawdę ładnie. Jak dotąd w cenie do 100 złotych są to najlepsze słuchawki do domowego użytku spośród wszystkich testowanych na portalu. W zestawie oprócz słuchawek i instrukcji znajdziemy jeszcze adapter na jacka 6.3 mm.

Zdaniem negatywHD

AKG K511 to nauszne słuchawki za niecałe 100 złotych o dobrej jakości dźwięku, wysokim komforcie użytkowania i co najważniejsze końcowym efekcie, który spowoduje, że zechcesz ponownie sprawdzić, co masz w swoim zbiorze audio.

Recenzja słuchawek Modecom MC-400 fruity

Modecom MC-400 fruity to dobre słuchawki, w przystępnej cenie o dość wyrazistym kolorze, które warto przetestować.

Modecom MC-400 fruity to kolorowe i niedrogie słuchawki, które możemy zakupić w cenie około 50 złotych. Cechuje je nie tylko ładne opakowanie, ale również obecność mikrofonu i całkiem przyzwoita jakość wykonania.

Modecom MC-400 fruity

Na podstawie poprzednich testów słuchawek marki Sony czy Philips śmiało można stwierdzić, że słuchawki z tego segmentu nie grają źle, a ich niska cena i stosunkowo dobra jakość (zarówno wykonania jak i dźwięku) powoduje, że stają się one urządzeniami, z których korzystamy każdego dnia.

Wygląd słuchawek i jakość wykonania

Słuchawki zapakowane są w ładne opakowanie o kolorze adekwatnym do wybranego modelu. Po rozpakowaniu pierwsze co rzuca się w oczy to obecność metalowych elementów. Głośniki trzymają się na pałąku właśnie dzięki nim. Tworzywo znajdujące się pomiędzy pałąkiem, a głośnikami jest twarde i trwałe.
Jeżeli chodzi o konstrukcję pokrywy głośnika to ta również jest wykonana bez zastrzeżeń. Tworzywo jest twarde, sprawia wrażenie bardzo trwałego. Nie sądzę, aby ktokolwiek dał radę urwać przewód biegnący przez pałąk i łączący obie słuchawki. Dodatkowo wygląda on znośnie, za co również jest dawany plus. Nie sposób nie zauważyć, że są to słuchawki trochę podobne do Sony MDR-V150, które już testowaliśmy, i do modelu Panasonic RP-DJS200.

Sony MDR-V150 i Modecom MC-400 fruity

Jeżeli chodzi o kabel, to ten jest trwały, a we wszystkich krytycznych miejscach został odpowiednio wzmocniony, co można bez problemu zaobserwować na zdjęciach. Regulacja pałąka nie jest punktowa, tak więc każdy dopasuje słuchawki bez problemu do swojej wielkości głowy. Słuchawki dość mocno przylegają, więc możemy się w nich swobodnie poruszać. Przy okazji warto wspomnieć,  że zapewniają dobre tłumienie, dodatkowo są niewielkie, toteż bez problemu zmieścimy je do plecaka czy torby.

 

Jakość dźwięku w Modecom MC-400 fruity

Słuchawki MC-400 fruiy od firmy Modecom grają… po prostu dobrze i jak najbardziej adekwatnie do swojej ceny. Grają bardzo podobnie do wspomnianych Sony MDR-V150, jednak wokal jest tutaj mocniejszy, a bass wydaje się być bardziej dynamiczny.

To na co od razu zwrócimy uwagę to wąska scena. Brzmienie nie jest do końca gładkie, jednak akceptowalne. Słuchawki grają raczej zimno, a zwolennicy ciepłego wokalu nie znajdą w nich upodobania. Wnioski po odsłuchu muzyki elektronicznej przemawiają zdecydowanie za słuchawkami Modecom MC-400. Dynamika basu połączona z zimnym wokalem daje dobre (jak na 50 zł) efekty i porównując je do Philips SHP 1900 efekt jest znacznie lepszy.

Nie widać różnicy w jakości dźwięku pomiędzy różnymi jego źródłami. Jednak warto zaznaczyć, że głos otrzymywany podczas rozmowy z użyciem mikrofonu jest naprawdę dobry.

Recenzowane słuchawki firmy Modecom są zgodne z telefonami marki HTC i BlackBerry. Pilot umiejscowiony na kablu posiada funkcyjny przycisk. Jego jedno naciśnięcie odtwarza lub zatrzymuje dźwięk, podwójne włącza następu utwór, a potrójne – poprzedni.
[alert variation=”alert-info”]

Recenzowane słuchawki dokanałowe w podobnej cenie:

[modal heading=”NuForce NE-700X” dismiss_header=”dismiss_header” text=”Brainwavz ProAlpha” size=”btn-lg” variation=”btn-info”]

 

kopułki-Brainwavz-ProAlpha-Parametry techniczne Brainwavz ProAlpha

 

średnica przetwornika: 10.7 mm
typ: dokanałowe
pasmo przenoszenia: 20-20 000 Hz
impedancja: 20 Ω
moc maksymalna: 10 mW
dł. przewodu: 1.3 m
wtyk: 3,5 mm
Słuchawki te cechuje ciepły, delikatny, aczkolwiek basowy dźwięk. Jakość wykonania, jak w przypadku wszystkich innych produktów firmy Brainwavz, nie budzi najmniejszych zastrzeżeń, a ich cena jest bardzo przystępna. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich lubiących podkoloryzowane, ciepłe dźwięki.

[button type=”link” link=”http://negatywhd.pl/dokanalowe-przyjemne-brzmienie-wykonaniu-brainwavz-proalpha/” variation=”btn-success” block=”btn-block” ]Zobacz naszą recenzję[/button] [button type=”link” link=”http://audiomagic.pl/sluchawki/sluchawki-dokanalowe-i-douszne/brainwavz/19272-brainwavz-proalpha-0728028080537.html?aff_id=a1b6″ variation=”btn-primary” block=”btn-block” target=”blank”]Zobacz w sklepie[/button] [/modal] [modal heading=”Yamaha EPH-50″ dismiss_header=”dismiss_header” text=”Brainwavz S1″ size=”btn-lg” variation=”btn-info”]

brainwavz-s1

Parametry techniczne Brainwavz S1

 

średnica przetwornika: 10.00 mm
typ: dokanałowe
pasmo przenoszenia: 20-24 000 Hz
impedancja: 16 Ω
moc maksymalna: 2 mW
dł. przewodu: 1,3 m
wtyk: 3,5 mm
waga: b/d

 

 

 

 

Pełny bas, idealne brzmienie, przyjemny dla ucha dźwięk. To tylko niektóre pozytywne cechy recenzowanych już przez nas Brainwavz S1. Są to słuchawki dokanałowe, obok których nie można przejść obojętnie.

[button type=”link” link=”http://negatywhd.pl/recenzja-dobrych-dokanalowych-sluchawek-brainwavz-s1/” variation=”btn-success” block=”btn-block” ]Zobacz naszą recenzję[/button] [button type=”link” link=”http://audiomagic.pl/sluchawki/sluchawki-dokanalowe-i-douszne/brainwavz/21373-brainwavz-s1.html?aff_id=a1b6″ variation=”btn-primary” block=”btn-block” target=”blank”]Zobacz w sklepie[/button] [/modal] [modal heading=”Brainwavz M2″ dismiss_header=”dismiss_header” text=”Brainwavz M2″ size=”btn-lg” variation=”btn-info”]

 

brainwavz-m2Parametry techniczne Brainwavz M2

 

średnica przetwornika: b/d
typ: dokanałowe
pasmo przenoszenia: 20-20 000 Hz
impedancja: 20 Ω
moc maksymalna: b/d
dł. przewodu: 1,3 m
wtyk: 3,5 mm
waga: b/d g

 

 

 

Brainwavz M2 to jedne z najmocniejszych dokanałówek na rynku. Mamy tutaj metalowe kopułki, wzmocniony przewód oraz dobrej jakości brzmienie. Słuchawki te są mocno wokalowe, co na pewno ucieszy wszystkie osoby lubiące śpiewaną muzykę, co nie oznacza, że nie sprawdzą się one też w innych gatunkach.

[button type=”link” link=”http://negatywhd.pl/brainwavz-m2-nasz-opinia/” variation=”btn-success” block=”btn-block” ]Zobacz naszą recenzję[/button] [button type=”link” link=”http://audiomagic.pl/sluchawki/sluchawki-dokanalowe-i-douszne/brainwavz/19268-brainwavz-m2.html?aff_id=a1b6″ variation=”btn-primary” block=”btn-block” target=”blank”]Zobacz w sklepie[/button] [/modal] [/alert]

Podsumowanie

Modecom MC-400 fruity to dobrze wyglądający sprzęt o stosunkowo dobrej jakości obrazu, który na pewno nadaje się na codzienne wypady na miasto. Słuchawki te grają zimniej od dotąd recenzowanych konkurentów w tej samej kategorii cenowej. Dynamika jest tutaj dobra, a barwa tych, które otrzymaliśmy do testów, jak i innych z tej samej linii, przyjemna dla oka.

Innymi słowy Modecom MC-400 fruity to słuchawki, obok których nie należy przejść obojętnie, tym bardziej jeżeli poszukujemy czegoś taniego i uniwersalnego do naszego smartphona. Przystępna cena, obecność mikrofonu oraz niewielki rozmiary powodują, że bez przeszkód i wygodnie będziemy mogli korzystać z nich na co dzień.

Dziękujemy za nadesłanie słuchawek do testów firmie Modecom:

logo_modecom

 

Coloud KNOCK – recenzja i opinia na temat słuchawek

Słuchawki Coloud KNOCK nie grają źle, jeżeli chodzi o komfort można się do nich przyzwyczaić, choć mogły by być nieco większe. Przyjemny uniwersalny model.

Na rynku dostępnych mamy wielu najróżniejszych producentów słuchawek. Większość z nich jest wszystkim znana. Dlatego też tym razem, dzięki współpracy z sklepem fonostacja.pl udało się zdobyć do testów model KNOCK od mało znane u nas producenta słuchawek firmy COLOUD.

Coloud KNOCK

Jeżeli chodzi o słuchawki marki Coloud, to jest to pierwszy produkt tej firmy, z którym mam styczność. Recenzowany model to słuchawki nauszne otwarte o dość wyzywającym i raczej nie spotykanym u innych producentów kolorze.

Zawartość pudełka oraz konstrukcja

W pudełku oprócz słuchawek Coloud KNOCK znajdziemy (uwaga!) naklejkę z logo producenta, instrukcję (nie namierzyłem w języku polskim) oraz krótki przewodnik po słuchawkach tej firmy w formie niewielkiego plakatu. Dowiemy się z niego kilku informacji na temat parametrów technicznych słuchawek oraz zastosowanych materiałów. Przykładowo producent zaznacza, że do wyrobu słuchawek nie używa się związku oznaczanego jako PHTHALATE oraz PVC.
Należy wspomnieć, że są to substancje szkodliwe szczególnie dla dzieci. Łatwo doczytać się w sieci, że nadmierna ekspozycja na te związki może doprowadzić u małych dzieci do cukrzycy, otyłości, raka, alergii, astmy oraz ADHD.

 

Ze wspomnianej instrukcji dowiemy się również, jak wykorzystywać przycisk znajdujący się na słuchawkach obok mikrofonu. Jeżeli chodzi o jakość wykonania słuchawek, to w tej kwestii nie można mieć zastrzeżeń.

Coloud KNOCK inne zdjecie z zaplataniem

Wtyk jest mocno połączony z kablem, dodatkowo możemy zwinąć kabel i złapać go za pomocą wtyku i specjalnej konstrukcji gumy, która znajduje się na końcówce kabla. On sam jest mocny i płaski, co ma chronić go przed nadmiernym plątaniem się. Słuchawki regulują się w standardowym zakresie. Warto tutaj wspomnieć, że dorosłej osobie wydają się one po prostu małe, tak więc od razu widać, że słuchawki te polecić można jako prezent dla dziecka. Zadowolone będą z nich również osoby z niewielką głową. Pałąk jest twardy i elastyczny. Wydaje się, że gąbka słuchawek mogłaby być nieco bardziej przyjemna w dotyku, jednak jest to subiektywne odczucie.

coloud-knock-inne-zdjecie-z-zaplataniem

W porównaniu do słuchawek dokanałowych z szerokim przewodem, tutaj pasuje on znakomicie. Idealnie układa się wzdłuż szyi, nie przeszkadza i robi dobre wrażenie. Przewód ma długość 120 centymetrów i dzieli się na dwa w około 85 centymetrze (licząc od wtyku). Ogólne wrażenie jest więc dobre, jednak tak małe słuchawki trzeba lubieć.

[divider]

Dźwięk słuchawek Coloud KNOCK

Warto zacząć od tego, że słuchawki nauszne typu zamkniętego cechuje charakterystyczny dźwięk. W większości modeli bas jest delikatny, maksymalna odczuwalna głośność jest o wiele niższa niż możliwa do uzyskania na tym samym sprzęcie w przypadku słuchawek dokanałowych oraz np. do popularnych pchełek. Dźwięk pozostaje identyczny dla wszystkich testowanych urządzeń (PC, laptop, mp3, smartphone). Jeżeli chodzi o jakość, to zaskoczenia nie ma. Wszystkie pasma są słyszalne, dźwięk jest zrównoważony, nic go nie koloruje. Znacznie bardziej słyszalne są pasma wyższe niż niższe, jeżeli jesteśmy fanami mocniejszego basu, po kilku poprawkach equalizerze uda nam się go wydobyć.

[alert variation=”alert-info”]

Jeżeli chcesz zatrzymać muzykę naciskasz przycisk przy mikrofonie jeden raz, aby przejść do następnej naciskasz przycisk dwa razy, aby cofnąć 3 razy. Oczywiście Twój mp3 player lub smarthone musi posiadać odpowiednie gwiazdo, jednak nie martw się, jest ono obecnie standardem.

[/alert]

Wierność dźwięku należy określić jako dobrą. Jeżeli chodzi o dynamikę, to mogłaby być nieco większa, jednak ze względu na rodzaj słuchawek i tak nie odczulibyśmy szczególnej poprawy jakości dźwięku. Na koniec należy napisać, że mikrofon działa bez zarzutu i wygodnie się przez niego rozmawiać, osoba po drugiej stronie nie powinna mieć żadnych problemów ze zrozumieniem naszego głosu i rozpoznaniem nas. Jeżeli chodzi o głos osoby, z która rozmawiamy, to ten jest dobrze odwzorowany. Choć warto zaznaczyć, że ostatecznie jest to zależne od modelu telefonu, z jakiego korzystamy.

coloud-knock-poduszeczki

Podsumowanie

Tak jak w każdej recenzji należy odpowiedzieć na pytanie: dla kogo są słuchawki Coloud KNOCK? Moim zdaniem są to idealne słuchawki na prezent dla dziecka oraz dla osób, które lubią wyzywające kolory (choć w ofercie znajdziemy również znacznie spokojniejsze barwy). Przez słuchawki dobrze się rozmawia. Mikrofon jest umiejscowiony na idealnej wysokości, tak więc nie będziemy musieli druga ręką trzymać go blisko twarzy. Tłumienie otoczenia nie jest tutaj najwyższe. Jest to spowodowane tym, że są to słuchawki otwarte. Lecz ma to swoje dobre strony, ponieważ nie tracimy kontaktu z otoczeniem.
[pullquote_left]Innymi słowy zasłużone (…)[/pullquote_left]Natomiast w domu z całą pewnością docenimy fakt, iż nie ściskają one uszu, a dodatkowo szczególnie mocno nie nagrzeją się one w tym modelu. Ze względu na elastyczność konstrukcji oraz mocny kabel trudno będzie nam je uszkodzić. Innymi słowy zasłużone 7.3 punktów i póki co są to najbardziej uniwersalne słuchawki oraz najlepsze jakie można kupić dziecku ze wszystkich, które testowaliśmy. Nie tylko ze względu na kolor, ale fakt ograniczonego tłumienia otoczenia, wykorzystanych materiałów oraz trwałości konstrukcji.

[one_half]
Dane techniczne:
  • Przetwornik: 40 mm
  • Wtyk: mały jack (3.5 mm)
  • Długość kabla: 1.20 metra
  • Czułość: 85 dB
  • Impedancja: 32 Ω
  • Pasmo przenoszenia: 20 HZ – 20 000 kHz
  • Cena: 89.00 zł
[/one_half][one_half_last]
Zdaniem negatywHD

Coloud KNOCK to przyjemne w użytkowaniu, uniwersalne słuchawki dzięki, którym nie tylko posłuchamy ulubionej muzyki, czy porozmawiamy przez telefon, ale ze względu na otwartą konstrukcję bez problemu spędzimy w nich cały wieczór.

[/one_half_last]

za wsparcie w fotografowaniu produktów nasze podziękowania kierujemy do autorki bloga julenka.pl

[one_half]

Dziękujemy za nadesłanie słuchawek do testów sklepowi:

 

[/one_half][one_half_last]

Fonostacja

[/one_half_last]

Słuchawki Sony MDR-V55 czyli genialna jakość za 300 złotych

Sony MDR-V55 to całkiem niezłe słuchawki w nadal przystępnej cenie, które zabierzemy w drogę lub dzięki, którym rozkoszować będziemy się swoją ulubioną muzyką w domu.

Na rynku znajdziemy wiele słuchawek, które kuszą jakością dźwięku, jakością wykonania oraz innymi najróżniejszymi cechami. W tym przeglądzie skupiamy się jednak na Sony MDR-V55, czyli modelu oferującym bardzo dobrą jakość dźwięku, nowoczesny wygląd w akceptowalnej cenie.

Sony MDR-V55

Należałoby również dodać, że w cenie adekwatnej do jakości produktu. Wykonanie stoi na wysokim poziomie. Można odnieść wrażenie, że dotyczy to naprawdę dużej ilości modeli od firmy Sony. Tworzywo nie gnie się w ręce, jest odpowiednio twarde, kolor przyjemny, a kabel wytrzymały i odpowiednio gruby. Są to słuchawki, które miały służyć monitorowaniu dźwięku przez didżejów. Jednak taki wygląd, jakość wykonania jak i jakość dźwięku nie mogła nie przyjąć się również pośród zwykłych użytkowników.

Kliknij i zobacz słuchawki Sony MDR-V55 w sklepach

L. p. Nazwa Cena średnia Cena minimalna Cena maksymalna
1 Sony MDR-V55 284.00 zł 227.70 zł 399.90 zł
2 Sony MDR-V150 64.00 zł 47.93 zł 95.00 zł
3 Philips SHE5105 168.31 zł 168.31 zł 168.31 zł

Słuchawki te zapewniają dobrą izolację. Sam dźwięk nie brzmi sztucznie, nie jest również specjalnie „ciepły”. Dodatkowo w prosty sposób możemy złożyć, dzięki czemu zajmują zdecydowanie mniej miejsca i łatwiej jest się z nimi przemieszczać. Słuchawki Sony MDR-V55 są typu zamkniętego o częstotliwości od 5 do 25000 Hz, czułość wynosi tutaj 105 dB, a impedancja 40 Ohm.

Długość kabla to 1.2 metra, co powinno dać nam wystarczająco dużo swobody przed laptopem, a podczas wypadu na miasto kabel nie powinien przeszkadzać. Warto zwrócić uwagę, że jest to model cenowo zbliżony do Sony MDR-XB 500 (które są tak właściwie o około 40 zł tańsze), jednak MDR-XB 500 nie możemy złożyć i sprawiają wrażenie mniej wygodnych, co jednak ostatecznie zależy od naszych upodobań. Jednak warto również i je wziąć pod uwagę. Słuchawki te leżą do przetestowania w sklepach z elektroniką, można pójść zajrzeć.

Philips SHP 1900 – nauszne słuchawki w niewielkiej cenie

Philips SHP 1900 to niezłe, tanie słuchawki, których jakość jest jak najbardziej adekwatna do ceny. Model polecić można każdemu szukającemu niedrogich słuchawek przed komputer.

Choć firma Philips zdecydowanie nie jest kojarzona ze sprzętem audio, to w tym wpisie prezentujemy słuchawki właśnie ich twórczości, a dokładnie model SHP 1900. Są to dużych rozmiarów, niedrogie słuchawki nauszne, idealne do domowego użytku.

philips-shp-1900-5

Słuchawki posiadają dość duże nauszniki. Ma to oczywiście swoje dobre jak i złe strony. Na pewno są komfortowe, znacznie bardziej od poprzednio opisywanego modelu Sony MDR-V150, który kupić można w podobnej cenie. Ich budowana: duże nauszniki, wiele gąbki oraz dużych rozmiarów luźny pałąk powodują, że są to idealne słuchawki na długie przesiadywanie w nich. Nie cisną uszu ani głowy, a dzięki dwumetrowemu kablu czuje się w nich odpowiedni luz podczas pracy.

philips-shp-1900-2

Słuchawki polecić można głównie kobietom albo jako prezent dla nich. Nie da się ukryć, że duże nauszniki bardzo dobrze prezentują się na kobiecej głowie, trochę mniej na męskiej (możecie wierzyć nam na słowo). Zdecydowanie doradzamy, jeżeli jesteś mężczyzną lub kobietą szukającą słuchawek na prezent, lepiej wybrać identyczne cenowo Sony MDR-V150 lub inny model z mniejszymi nausznikami. Warto tutaj dodać, że opisywany model Philips SHP 1900 są to słuchawki typowo domowe, nie trzymają się zbyt mocno głowy, więc podczas ich noszenia ruchy muszą być mniej dynamiczne, dodatkowe tłumienie ze względu na mały nacisk jest również ograniczone.

Jakość dźwięku w modelu Philips SHP 1900

Kwestia najważniejsza, czyli jakość dźwięku. Nie jest ona zła. Bas jest co prawda nieco słaby, ale nadal do przyjęcia. Tony wysokie grają jak powinny, choć fani muzyki klasycznej będą czuli się lekko zawiedzeni. Pop, rock i trance to chyba najlepszy sort muzyki dla tych słuchawek. Zbyt wiele więcej nie ma co się głowić odnośnie dźwięku w modelu za około 60 zł. Jest dobry i adekwatny do ceny. Na pewno nie płacimy za coś czego nie dostajemy.

Kliknij i zobacz Philips SHP 1900 w sklepie

L. p. Nazwa Cena średnia Cena minimalna Cena maksymalna
1 Philips SHP 1900 42.00 zł 30.00 zł 102.00 zł
2 Sennheiser HD 201 84.00 zł 68.80 zł 160.00 zł
3 Philips SHE5105 168.31 zł 168.31 zł 168.31 zł

 

Podsumowanie

Podsumowując słuchawki są niezłej jakości, wykonanie nie budzi zastrzeżeń. Co prawda, kabel jest znacznie cieńszy niż np. w Sony MDR-V150, ale za to jest tylko jeden tzn. nie jest podzielony na dwa od każdej ze słuchawek. Mogło by się wydawać, że 2-metrowy kabel to stanowczo zbyt wiele w drogę, ale ostatecznie można go włożyć w kieszeń lub delikatnie zwinąć i nie sprawia problemu. Jeżeli dotąd nie miałeś kontaktu z modelami powyżej 200-300 złotych, to ten z pewnością zaspokoi Twojego potrzeby i nie będziesz potrzebował/a niczego więcej.

[one_half] [/one_half][one_half_last]
Zdaniem negatywHD

Obecnie jest to niedrogi model słuchawek o dobrej jakości dźwięku, która będzie wystarczyła wszystkim, którzy dotąd nie zderzyli się z droższymi słuchawkami renomowanych producentów.

[/one_half_last]

Sony MDR-V150 test i nasza opinia na temat słuchawek

Sony MDR-V150 to słuchawki w świetnym stosunku ceny do jakości produktu. Nie wiele innych modeli może pochwalić się, aż taką uniwersalnością oraz jakością wykonania w takiej cenie.

Ostatnio na łamach portalu negatywHD.pl publikowaliśmy nasze testy raczej droższych modeli słuchawek i były to jak dotąd słuchawki dokanałowe. Dlatego też w tym wpisie zaprezentujemy nasze wrażenia z użytkowania słuchawek Sony MDR-V150.

Na wstępie od razu należy zaznaczyć, że są to słuchawki nauszne o niewygórowanej cenie wynoszącej około 60 zł. Przy takiej cenie nie można z założenia spodziewać się zbyt wiele, a tutaj Sony MDR-V150 zaskakują i to bardzo pozytywnie.

sony-mdr-v150-3

Wygląd słuchawek

Zacznijmy od wyglądu i jakości wykonania słuchawek. Wtyk (3.5 mm) jest dość duży, co miejmy nadzieję dobrze widać na zdjęciach. Jego wykonanie nie budzi zastrzeżeń, a spięty jest z kablem o długości 2 metrów w przyzwoity sposób. Sam kabel jest dość duży. Zapewne mamy takie wrażenie po ostatnich niewielkich i cieniutkich kabelkach od słuchawek dokanałowych.

[alert variation=”alert-info”]Jeżeli szukasz słuchawek nausznych odwiedź podsumowanie recenzowanych modeli. Gdzie znajdziesz 10 wybranych, testowanych przez negatywHD.pl słuchawek nausznych.[/alert]

Ten tutaj podzielony jest w widoczny sposób na dwie części, jest mocny i nie plącze się szczególnie. Jest na tyle gruby, że rozplątywanie go nie sprawia problemu. Zabezpieczenie, które ma chronić kabel przed dalszym rozszczepianiem się na dwa, jest w idealnym miejscu w odległości około 40 centymetrów od nauszników. Kabel przy nausznikach trzyma się dobrze i nie trzeba się bać, że damy radę go przez przypadek urwać. Sony MDR-V150 robią dobre wrażenie, co prawda wykonane są z tworzywa sztucznego, ale wszystko do siebie idealnie pasuje. Model nie sprawia wrażenia jakby miał rozlecieć się w ręce.

Komfort

Do naszej dyspozycji oddano 10-punktową regulację wysokości pałąka, jest wygodna i dobrze się z niej korzysta. Sam pałąk jest wygodny, a słuchawki bardzo mocno przylegają do uszu, oczywiście wszystko zależy tutaj ostatecznie od kształtu i wielkości naszej głowy. Gąbki nie są szczególnie grube, ale komfortowe. Spokojnie można spędzić w słuchawkach kilka godzin. Kabel jest wystarczająco długi przed komputer i trochę zbyt długi w drogę, ale mieści się w kieszeni kurtki, więc nie powinien sprawiać problemów. Słuchawki dobrze sprawdzają się z urządzeniami mobilnymi i uzyskujemy całkiem niezłą głośność (testowane z telefonem komórkowym, mp3 Creative i mp4).  Mimo wszystko porównując do innych podobnych cenowo modeli pod względem komfortu nauszników( jak np. Philips SHP 1900) wypadają trochę gorzej, ponieważ wskazany model Philipsa ma większe gąbki i jest zdecydowanie luźniejszy. Z Philipsów znacznie wygodniej korzysta się przez dłuższy okres czasu jednak Sony nigdy z głowy nam nie spadną. Coś wybrać trzeba: albo mobilność, albo większy komfort.

Kliknij i zobacz Sony MDR-V150 w sklepie

[table style=”table-striped”]
L. p. Nazwa Cena średnia Cena minimalna Cena maksymalna
1 Sony MDR-V150 64.00 zł 48.85 zł 113.00 zł
2 Sennheiser HD 201 84.00 zł 68.80 zł 160.00 zł
3 Philips SHE5105 168.31 zł 168.31 zł 168.31 zł
[/table]

Jakość muzyki w Sony MDR-V150

W tym miejscu warto podkreślić, że słuchawki nie grają źle. To co na pewno jest pozytywną cechą to fakt, iż nie są one przesterowane. Grają po prostu normalnie, więc, jeżeli nie jesteś fanem ciepłego (niezgodnego z wizją autora muzyki) dźwięku, dobrze trafiłeś. Nie oznacza to, że nie da się na nim go uzyskać. Fani remixów oraz DJ-jki powinni być zachwyceni. Można zauważyć, że brak trochę przestrzeni, słuchawki niechętnie ją budują na słabych jakościowo źródłach, ale jeżeli mamy dobrej jakości muzykę, nie widać już tak bardzo tego problemu. Bas jest właściwy, ma początek ma też koniec, odczuwalny, nie przesadzony, odpowiednio czysty. Wokal jak w tej cenie również powinien odpowiadać.

sony-mdr-v150-7

Podsumowanie

Na pudełku przeczytamy, że Sony MDR-V150 przeznaczone są dla Dj i osób zajmujących się monitorowaniem dźwięku. Nie da się ukryć, że odchylana końcówka słuchawki sprzyja takim zastosowaniom, mimo tego na co dzień również będzie się nam dobrze z nich korzystało, a dzięki temu, że zdecydowanie przylegają, tłumienie na ulicy jest całkiem niezłe oczywiście jak na słuchawki nauszne, ponieważ do tych dokanałowych nausznym jednak daleko

Zdaniem negatywHD

Fajny, niedrogi model słuchawek nausznych w przyjaznej cenie i w dobrym stosunku ceny do jakości. Wszystkich, którzy na co dzień korzystają z droższych modeli urządzeń, dźwięk nie zachwyci. Ale wszyscy, którzy szukają uniwersalnych słuchawek, a dotąd nie mają za sobą modeli za ponad 200 złotych, ten w pełni zadowoli.

Słuchawki dla gracza Creative HS-600

Model Creative HS-600 to zdecydowanie słuchawki dla gracza. Rozsądna cena, wbudowany mikrofon oraz regulacja głośności na kablu, tak w skrócie prezentuje się ten model.

W tym niewielkich przeglądzie prezentuję model słuchawek HS 600 od znanego producenta elektroniki – firmy Creative. Na pierwszy rzut oka widać, że są to słuchawki przeznaczone głównie dla graczy. Nowoczesny wygląd oraz wbudowany mikrofon dobitnie o tym świadczą.

Słuchawki są nauszne typu otwartego, ich czułość wynosi 102 dB, a kabel ma długość aż 2.5 metra. Trzeba przyznać, że nie wiele słuchawek wyposażonych została w tak długi kabel, standardowa długość większości z nich wynosi około 1.2 metra.

Kliknij i zobacz Creative HD-600 w sklepie
L. p. Nazwa Cena średnia Cena minimalna Cena maksymalna
1 Creative HS-600 110.00 zł 77.89 zł 130.00 zł

Opinii w sieci na temat tego modelu nie brakuje. Użytkownicy cenią sobie przede wszystkim jakość dźwięku, wygląd oraz wspominany już długi kabel. Żeby nie było tak różowo wśród opinii negatywnych większość osób podaje mierną jakość dźwięku, fakt, że słuchawki grzeją w uszy oraz ich ogólną trwałość. Jak widać, korzystanie z słuchawek to dość subiektywne odczucie.